|

- Karol, gratulacje hat-tricka w tak ważnym meczu. Czy był to Twój najlepszy występ w karierze? Jak oceniasz to spotkanie?
Dziękuję serdecznie. Myślę, że był to jeden z tych meczów, które zdarzają się raz w życiu, tym bardziej że stawką był awans drużyny. Na ten sukces zasłużył cały zespół. Bardzo dobrze przepracowaliśmy okres zimowy, ciężko trenowaliśmy i to zaprocentowało.
Samo spotkanie było bardzo wymagające. Rywale byli dobrze zorganizowani i próbowali zaskoczyć nas kontratakami, ale nasi obrońcy spisali się znakomicie. Trener przed meczem postawił na wysoki pressing, co wymagało ogromnego wysiłku od każdego zawodnika. Mogę śmiało powiedzieć, że wszyscy zostawili serce na boisku. Wierzę, że ten historyczny awans jeszcze długo będzie odbijał się echem w całej Dolinie Dunajca.
- Karol, graliśmy razem kilka lat. Czy wcześniej zdobyłeś kiedyś bramkę głową? Nie przypominam sobie, zwłaszcza że należysz do najniższych zawodników na boisku.
(Ha, ha) To była moja pierwsza bramka zdobyta głową w seniorskich rozgrywkach na dużym boisku, dlatego cieszy mnie jeszcze bardziej. Trzeba jednak pochwalić Darka Majerskiego za kapitalne dośrodkowanie. To było prawdziwe ?ciasteczko? ? piłka została dograna tak precyzyjnie, że mimo mojego wzrostu nie miałem problemu, żeby skierować ją do siatki.
- Był moment niepewności po straconym golu? Staszkówka mocno przycisnęła.
Tak, na chwilę trochę zaspaliśmy. Straciliśmy bramkę praktycznie z niczego. Przy prowadzeniu 2:0 pojawiło się lekkie rozluźnienie i rywale potrafili to wykorzystać. Na szczęście szybko wróciliśmy na właściwe tory.
- Jak gra się przy takiej publiczności? Kibice byli fantastyczni.
Sam grałeś w piłkę, więc doskonale wiesz, że kibice to dwunasty zawodnik. Nasi fani pokazali wielką klasę. Ich doping niósł nas przez cały mecz i bardzo pomagał na boisku. W imieniu swoim i całej drużyny chciałbym im za to serdecznie podziękować.
- Liga okręgowa ? jak na to patrzycie?
To pytanie bardziej do trenera niż do mnie. Jako drużyna na pewno jesteśmy głodni dalszej gry i od pierwszego meczu będziemy walczyć o jak najwyższe cele. Jaką dokładnie wizję ma trener na nowy sezon, jeszcze nie wiem.
- Jak układa się wam współpraca z trenerem?
Nie przegraliśmy ani jednego meczu, więc wyniki mówią same za siebie. Efekty pracy są widoczne, a trener to prawdziwy profesjonalista.
- Najtrudniejszy moment sezonu dla Ciebie?
Zdecydowanie kontuzja pleców, która wykluczyła mnie z gry na kilka tygodni. To był trudny czas. Chłopaki wrzucali relacje z meczów i treningów, a Ty możesz jedynie siedzieć i patrzeć. Wtedy jeszcze bardziej rośnie chęć do gry. Na szczęście wszystko wróciło do normy i mogłem pomóc drużynie w najważniejszym momencie sezonu.
- Czego zabrakło w Staszkówce do zwycięstwa? Jak oceniasz tamten mecz?
Myślę, że niczego nie zabrakło. Wyszliśmy na boisko bardzo zdeterminowani i daliśmy z siebie wszystko. Mecz zakończył się remisem i widocznie tak miało być. Obie drużyny stworzyły sobie sytuacje bramkowe. Wiedzieliśmy jednak, że awans chcemy przypieczętować przede wszystkim przed własną publicznością.
- Z kim chciałbyś zagrać pierwszy mecz po awansie do okręgówki?
Bez wątpienia z Zyndramem Łącko. Wszyscy czekamy na ten mecz i jestem przekonany, że będzie to bardzo ciekawe widowisko.
- Karol, dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w lidze okręgowej.
Dziękuję serdecznie za rozmowę. Chciałbym również podziękować wszystkim kibicom za wsparcie przez cały sezon. Mam nadzieję, że w nowej lidze dostarczymy im jeszcze więcej powodów do radości. Do zobaczenia na stadionie!
źródło fot.Budowlani Jazowsko (facebook)
|