Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Wreszcie są 3 punkty ! Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 25 września 2016 13:39

/fot. Obrońcy Sokoła mieli sporo problemów z Karolem Klimkiem/

Wreszcie są 3 punkty ! Wygrywamy ze Sokołem Stary Sącz 2-0. Budujące jest to, że nie tracimy bramki w tym meczu, ogólnie trzeba pochwalić cały blok defensywny za bardzo dobrą postawę. Początek meczu jak i większa część pierwszej połowy ... zero emocji, największe ożywienie wśród kibiców wywołała parodia racy dymnej....W pierwszej połowie Sokół przeważał, często przerywaliśmy ich akcję przed naszym polem karnym, dobrą robotę wykonywał zwłaszcza Sławomir Gromala. Jakość rzutów wolnych starosądeczan bez komentarza. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem 0-0, do odbitej piłki od obrońców Sokoła dopadł Karol Klimek i strzałem z 10 metrów pokonał bramkarza przyjezdnych !. W drugiej połowie mecz nieco się rozkręcił. Bardzo aktywny w tej części spotkania był Karol Klimek, który dwukrotnie strzałami zza pola karnego bliski był pokonania bramkarza przyjezdnych. Sokół miał swoje okazję. W jednej ze sytuacji po wrzutce skrzydłowego Seruga z trudem wybija piłkę...Gościom wyraźnie w tym meczu brakowało wykończenia, bo zwłaszcza w drugiej połowie byli groźni po stałych fragmentach gry. Gdy wydawało się, że kibiców czekać będzie bardzo nerwowa końcówka meczu, Klimek podał do Krzysztofa Mółki, tan płaskim strzałem z 16 metrów ustalił wynik spotkania. Wygrywamy 2-0, potwierdzamy, że mamy spory potencjał. Bardzo ważny mecz czeka nas w następnej kolejce, rywalem Nawoj Nawojowa. Po meczu trener zadowolony , prezes też i to najważniejsze, a kibice? szczęśliwi:). Warto dodać, że Sokół kończył mecz w dziesiątkę, z boiska wyrzucony został za całokształt Tomasz Bednarczyk, w sumie nie ma się co dziwić...

Poprawiony: poniedziałek, 26 września 2016 21:43
 
Kolejna porażka Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
poniedziałek, 19 września 2016 08:28

/fot. Victoria zwłaszcza w pierwszej połowie była zdecydowanie lepsza/

Przegrywamy piąte pod rząd spotkanie, czyli wszystkie w tym sezonie. Wyjazd do Witowic także ze sporymi zmianami w składzie, ale mniejsza o to. Mecz rozpoczynamy w kiepskim stylu. Gospodarze grają szybko, składnie, a ich szybcy skrzydłowi siali popłoch w naszych szeregach obronnych. Szybko tracimy dwie bramki po biernej postawie naszej defensywy. Trzeba przyznać że miejscowi w tym okresie wyglądali bardzo dobrze. W pierwszej połowie posiadanie piłki zdecydowanie należało do nich, my próbowaliśmy kontrować, ale mało z tego wychodziło. Pod koniec pierwszej połowy Wojtek Burchel  minął bramkarza, trochę się wygonił zza pola karnego oddał strzał, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.  W drugiej połowie Victoria dołożyła trzecią bramkę i wydawało się, że jest po meczu, ale na placu boisku pojawił się Szymon Porębski, który rozruszał naszą kiepską grę. Po jego akcji piłka trafiła do Wojtka Burchela, który wbiegł w pole karne i został dosłownie staranowany przez dwóch obrońców. Wojtek pewnie wykorzystał rzut karny i było 3-1. Po tej bramce nastąpił okres, kiedy to graliśmy dobrze i nawet osiągnęliśmy przewagę, która trwała do straty czwartego gola. Na koniec goście dorzucili piątą bramkę, a w międzyczasie nie wykorzystali... dwóch jedenastek. Przy pierwszej strzał w poprzeczkę, przy drugiej nasz bramkarz obronił strzał. Podsumowując Victoria zagrała dobre zawody, grali szybko piłką, czasami ostro, ale na tym polega piłka nożna. W naszym wydaniu z takim zestawieniem personalnym wydaję się, że o punkty będzie ciężko, no chyba, że zdarzy się niedziela, że będą "wolni" wszyscy czołowi zawodnicy.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 25 września 2016 13:42
 
Słaba Ptaszkowa pokonała słabe Jazowsko Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 04 września 2016 20:42

/fot. Budowlani rozpoczęli mecz w eksperymentalnym składzie/

Niestety przegrywamy wyjazdowe spotkanie z Orłem Ptaszkowa 2-1. Wystąpiliśmy w bardzo eksperymentalnym zestawieniu z... dwoma pomocnikami w linii obrony. Początek spotkania wyrównany, aż tu w 7 minucie gospodarze zdobywają bramkę w przedziwny sposób. Piłka kopnięte " na pałę" odbija się na nierównej murawie przed naszym bramkarzem, następnie od poprzeczki...i  zawodnik Orła dobija ją z 7 metrów. Ten sam zawodnik w 17 minucie wykorzystując naszą bierną postawę przy rzucie rożnym podwyższa na 2-0. Ptaszkowa była bardzo groźna ze stałych fragmentów gry, rzuty wolne i rożne opanowane do perfekcji. Jeżeli chodzi o grę w polu kopali się po głowie tak jak i nasza drużyna w tym meczu. Nasze sytuacje ? Mieliśmy sporo okazji do zdobycia bramki kontaktowej. Niestety bardzo słaba skuteczność dała znać o sobie. Najlepszą okazje dwukrotnie miał Wojciech Burchel, szczególnie warta uwagi ta z 45 minuty, kiedy to z woleja uderzył w sam środek bramki. W drugiej połowie przeważaliśmy, wspomniany Wojtek Burchel kilkakrotnie bliski był pokonania golkipera gospodarzy. Ta sztuka udała mu się w 60 minucie, kiedy to dostał prostopadłe podanie od Grzegorza Prońskiego i z bliskiej odległości strzałem po ziemi pokonał bramkarza.Pozostało 30 minut na zdobycie bramki wyrównującej. Niestety na tym małym wąskim boisku, ciężko było skonstruować jakąś sensowną akcję, piłki były zagrywane z jednego pola karnego do drugiego.... niczym mecz tenisowy:)  Kilka razy kotłowało się także pod naszą bramką, ale zawsze w ostatniej chwili ktoś albo zablokował strzał, albo wybij piłkę....Atakowaliśmy nieskutecznie, najlepszą okazję miał Grzegorz Słowik w 90 minucie, dostał piłkę od Sławomira Gromali i będąc w korzystnej sytuacji oddał zbyt lekki strzał.... Przegrywamy kolejny mecz nasza sytuacja w tabeli robi się nieciekawa.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 11 września 2016 14:23
 
Dno Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 11 września 2016 14:21

Istnieje powiedzenie w siatkówce: jeśli prowadząc w meczu 2:0, nie wygrasz go 3:0, to przegrasz 2:3. W naszym przypadku ta teza sprawdziła się idealnie. Upalna pogoda w niedzielne przedpołudnie, duża liczba kibiców na trybunach. Piękna i ofiarna gra w pierwszej połowie, dwie strzelone bramki, których autorami byli Grzegorz Kałuziński i nasz kapitan Wojciech Burchel, multum niewykorzystanych okazji do podwyższenia wyniku, co zemściło się w końcówce meczu. Od 60 minuty brakowało sił, co goście grający dobrze piłką skrzętnie wykorzystali. Pomógł im w tym nasz bramkarz, który przy pierwszym golu dla Harta zaliczył pusty przelot. Efektem tego wszystkiego jest porażka w jakby się mogło wydawać wygranym już meczu. Po trzech ciosach nie byliśmy w stanie się już podnieść i nadal na naszym koncie nie ma punktów. Trzeba podjąć zdecydowane kroki, aby zmienić ten stan rzeczy, w innym wypadku niedługo może już nie być tak kolorowo jak w ostatnich latach. /relacja R.Burchel/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: poniedziałek, 19 września 2016 08:50
 
Odwołany mecz ! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 28 sierpnia 2016 06:00

Dzisiejszy mecz z Ogniwem Piwniczna został odwołany!

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 133