Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Wygrana z Chruślicami Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 19 października 2014 17:03

/fot. Dzięki dobrej postawie Rafała Farona i Grzegorza Prońskiego

nie straciliśmy w pierwszej połowie bramki/

Wygrywamy z Chruślicami 4-0 prowadząc do przerwy 2-0.Zwycięstwo w kiepskim stylu, ale potrafiliśmy przegrywać mecze w ładnym stylu- więc .... nie ma co marudzić. Mecz z ostatnią drużyną w tabeli, która na koncie ma ... 0 punktów mogło zapowiadać się -  jako nudne jednostronne widowisko, tego oczekiwali kibice, którzy na trybunach zastanawiali się ile wpakujemy rywalowi goli. Nic bardziej mylnego, pierwsza połowa była zacięta,  goście mogli wyjść na prowadzenie w 20 minucie spotkania na nasze szczęście Grzegorz Proński wybiła piłkę zmierzającą do bramki. Chwilę później Rafał Faron broni bardzo trudny strzał z rzutu wolnego. Trener Łukasz Zwoliński miał sporo pretensji do postawy naszych zawodników, którzy wyraźnie nie prezentowali tego co nakreślił im przed meczem. Na usprawiedliwienie można dodać, że rzeczywiście Chruślice zagęściły środek boiska...gdybyśmy grali na szerszym boisku byłoby łatwiej. Często brakowało pomysłu jak rozegrać akcję, było sporo niedokładności. Męki skończyły się w 40 minucie spotkania , Krzysztof Owsianka dostał piłkę na 17 metrze i silnym strzałem przy słupku pokonał bramkarza gości. Tuż przed końcem pierwszej połowy klepka Krzyśka z Przemkiem Janikiem, i nasz napastnik zdobywa swojego drugiego gola dając nam prowadzenie do przerwy 2-0. W drugiej połowie w dalszym ciągu mnożyły się błędy w defensywnie, napastnik gości bliski był zdobycia bramki, po jego strzale piłka zatrzymała się na poprzeczce. Kilka dogodnych sytuacji miał Wojciech Burchel, po jednej z nich w 55 minucie spotkania w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać bramkarza - piłkę dogrywał mu Sławomir Gromala. W 60 minucie Wojciech Burchel wrzuca piłkę na 7 metr, Krzysztof Owsianka strzela głową-  jednak w sam środek bramki. w 62 minucie spotkania podwyższamy prowadzenie. Sławomir Gromala zdecydował się na indywidualną akcję, minął trzech zawodników Chruślic i silnym  płaskim strzałem pokonał bramkarza. Po zdobyciu trzeciej bramki trener przeprowadził kilka zmian, choć w takim meczu wydaję się, że można było wcześniej zareagować na wydarzenia boiskowe. W 90 minucie spotkania Krzysztof Owsianka wykorzystuję rzut karny pięknym pewnym strzałem pod poprzeczkę i wygrywamy te spotkanie 4-0. Chruślice mimo, że na swoim koncie mają zero punktów to w Jazowsku pokazali się z dobrej strony, grając bardzo ambitnie. W tej lidze ambicja i wola walki to 50 % sukcesu. Podsumowując zdobywamy komplet punktów, i walczymy dalej.

Poprawiony: poniedziałek, 20 października 2014 18:52
 
Będziemy liderem w niedzielę? Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
piątek, 17 października 2014 20:21

 

/fot.Po odpadnięciu z Pucharu, skupiamy się w walce o ligowe punkty/

Tylko dwa punkty straty do pierwszego miejsca, oznacza to , że teoretycznie w niedziele możemy zasiąść na fotelu lidera, i nie jest to w cale nierealne. Lider - Przełęcz gra w Witowicach i jest wielce prawdopodobne, że po prostu tam nie wygra, a warunek jest taki, że muszą przegrać. W meczu drugiego w tabeli Kolejarza z Grybovią szansę szanse można ocenić 50 na 50, zwłaszcza, że Grybovia prestiżowo podchodzi do tego spotkania. Trzecia w tabeli Helena wyprzedza nas tylko lepszym bilansem bramkowym.... więc ważne, żeby w niedzielę trochę go poprawić....Helena gra u siebie ze Sokołem i jest faworytem tego spotkania. Plan jest prosty, wygrać z Chruślicami, i  nasłuchujemy wieści z Witowic ,Grybowa i Sącza:). Niestety nawet jeżeli uda nam się wskoczyć na pozycję lidera, to tylko na tydzień, 26 października pauzujemy.

Poprawiony: niedziela, 19 października 2014 17:24
 
Poprad Rytro męczył się nimiłosiernie Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
środa, 08 października 2014 20:00

/fot. Bardzo zacięte widowisko obejrzeli kibice w Jazowsku/

Porad Rytro wygrał w rzutach karnych i awansował do finału Pucharu na szczeblu OZPN. Do 80 minuty prowadziliśmy 2-0, niestety odpadliśmy z sił, goście wyrównali na 5 minut przed końcem. Brawo dla zawodników za walkę, na tle drużyny IV ligowej wyglądaliśmy naprawdę dobrze. Stawką środowego spotkania był awans do Finału Pucharu Polski na szczeblu OZPN. Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas. Już na początku Krzsysztof Owsianka bliski był pokonania bramkarza gości,  niestety jego strzał z bliskiej odległości nie znalazł drogi do bramki. Na szczęście karta się odwróciła i jeszcze w pierwszej połowie Krzysiek zdobył dwie bramki i na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem 2-0. W drugiej połowie z upływem czasu Poprad był coraz groźniejszy - niestety opadliśmy z sił , liczyliśmy na szybkie wyjścia. Po jednej z takich kontr Rafał Burchel dostał piłkę na narożnik pola karnego , niestety uderzył zbyt lekko. W 80 minucie rzut wolny dla Rytra, zawodnik gości wrzuca piłkę z rzutu wolnego, błąd naszej obrony, nie pilnowany napastnik kieruję piłkę strzałem z głowy z najbliższej odległości. Na 3 minuty przed końcem, szybko rozegrany rzut wolny przez gości, zawodnik Rytra wykonał go 20 metrów bliżej niż sędzia go podyktował, zmyliło to nasz blok defensywny, który może przypuszczał, że to jakiś żart-  piłka przeszła do napastnika, który po drodze jeszcze kopnął w rękę naszego bramkarza Rafała Farona i z bliskiej odległości ustalił wynik na 2-2.  Konkurs rzutów karnych rozpoczął się od trafienia Wocjciecha Burchela, następnie spudłowali Waldemar Lizoń i Adam Loreki i po zawodach ( każdemy może się zdarzyć). Szkoda tego meczu po wygrana była na wyciągnięcie ręki, ale i tak gratulacje dla naszej ekipy. Zmusiliśmy IV ligową drużynę do sporego wysiłku a w ich poczynaniach widać było sporą nerwowość i niepewność co do końcowego wyniku - strasznie się męczyła przyjezdna ekipa z A klasową drużyną. Możliwości mamy sporę, teraz musimy to udowodnić w lidze, strata punktów w niedzielnej potyczce z Zawiszą bardzo skomplikuje naszą sytuację.

Poprawiony: piątek, 17 października 2014 20:44
 
Zawisza poległ w Jazowsku Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 12 października 2014 17:41

/fot.Wojciech Burchel zdobywa bramkę na 1-0/

Budowlani zasłużenie pokonali Zawiszę Rożnów 3-1, prowadząc do przerwy 1-0. Mecz otwarty, mógł się podobać. Początek spotkania należał do gości, którzy chcieli rozpocząć spotkanie od mocnego akcentu, większego zagrożenia pod nasza bramką nie było. W pierwszych 20 minutach graliśmy chaotycznie w tyłach, zdarzały się błędy indywidualne, które z czasem zanikły. W 25 minucie spotkania Sławomir Gromala dośrodkował z rzutu rożnego a Wojciech Burchel pewnym strzałem głową pokonał bramkarza. Po zdobytej bramce mecz Zawisza ruszyła do przodu, ale to my stwarzaliśmy groźniejsze sytuację, szybkimi wypadami. W drugiej połowie dobre okazję do podwyższenia wyniku mieli Waldemar Lizoń, który uderzył minimalnie nad poprzeczką i Krzysztof Owsianka jego strzał minimalnie minął słupek. W 60 minucie spotkania Zawisza wyrównał, szybkie wyjście ze swojej połowy, napastnik gości uciekł naszym obrońcom i z bliskiej odległości pokonał Rafała Farona. Trener Łukasz Zwoliński nie krył niezadowolenia ze straconej bramki, która wisiała w powietrzu,  goście chcieli pójść za ciosem.... wyjmując piłkę ze siatki, chcieli szybkiego rozpoczęcia gry....poczuli, że mogą powalczyć o 3 punkty.  Gracze z nad Jeziora Rożnowskiego nie zdobyli kolejnej bramki, nawet długo nie cieszyli się z remisu. w 65 minucie nasz lewy obrońca doświadczony Grzegorz Proński ruszył jak radziecka lokomotywa, mijając przeciwników jak przytorowe semafory, zszedł do środka , przygotował sobie piłkę na strzał z prawej nogi i z 25 metrów huknął i... piłka wpada do bramki przy asyście bramkarza, który skiksował przy tej interwencji. Troszkę to załamało przyjezdnych graczy. Zawisza próbował zdobyć kontaktową bramkę, groźny był po stałych fragmentach gry. Na nasze szczęście w 75 minucie Krzysztof Owsianka dostał piłkę na 16 met, bez zastanowienia zdecydował się na uderzenie i piłka przy słupku wylądowała w bramce - bardzo ładna składna akcja na jeden, dwa kontakty. Po bramce na 3-1 graliśmy swobodnie, z dużym polotem, ładnie to wyglądało. Zawisza grała techniczną ładną dla oka piłkę, jednak mieli  za mało argumentów, żeby spróbować powalczyć chociaż o remis. Pierwsza połowa przeciętna, druga bardzo dobra w naszym wykonaniu, znowu pokazaliśmy charakter, a to jest najważniejsze.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 19 października 2014 07:34
 
Totalna niemoc Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 05 października 2014 17:22

W niedzielne popołudnie zmierzyliśmy się z nowosądecka drużyną z dzielnicy Piątkowa -Jednością. Kadra na mecz była dość wąska ( jeden zawodnik na rezerwie). Brakowało przede wszystkim Lizonia , Winiarskiego, ?Mańka ? oraz Biela. Mecz rozpoczął się pod dyktando gospodarzy , którzy co chwila rzucali dalekie piłki na swojego rosłego napastnika . Po jednej z takich piłek na czystą pozycje wychodzi jeden z zawodników Jedności Rafał Faron kapitalnie łapie piłkę . Niestety nasz goalkeeper chwile później nie miał nic do powiedzenia przy kapitalnym  strzale bezpośrednio z rzutu rożnego. 1-0. Gospodarze poszli za ciosem i atakowali dalej . Naszej ekipie z kolei nic nie wychodziło nie mogliśmy dobrze wymienić 2- 3 podań . w 30 min niefortunnie w swoim polu karnym ręka zagrywa Tomasiak ? karny . Jedność na nasze szczęście nie wykorzystuje jedenastki.  W 35 min 2-0 ? przedłużenie piłki głową na sytuacje sam na sam wychodzi napastnik z Nowego Sącza i trafia. Po strzelonej bramce gospodarze obrali sobie za cel obronę wyniku i cofnęli się całą drużyną na swoją połowę. Nasza ekipa wreszcie zaczęła grać piłką . Oddaliśmy dużo strzałów z dystansu lecz mijały one bramkę. Po przerwie grała już tylko jedna drużyna ? Budowlani . Gospodarze bronili się trzeba powiedzieć bardzo dobrze. Nie brakowało sytuacji na strzelenie gola lecz ani Wojtek Burchel ani Owsianka nie mogli zaskoczyć bramkarza. Przegrywamy , w Środę zagramy o finał OZPN z Rytrem potem wracamy do zmagań ligowych meczem z Zawiszą u siebie. Musimy za wszelką cenę wygrać z Rożnowem żeby nie stracić kontaktu z czołówką a wcześniej w środowe popołudnie pokusić się o niespodziankę i pokonać IV ligowego przeciwnika. relacje przeprowadził Wojciech Ł.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: piątek, 10 października 2014 22:07
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 120