Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Bardzo dobra druga połowa, wygrywamy ! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
czwartek, 26 maja 2016 20:36

Juniorzy trening w piątek 27.05 - godzina 18:00 - duże boisko

W piątek 27 maja turniej w Łącku na stadionie sportowym. Dzieci rocznik 2007 i młodsi  od godziny 9:00, zbiórka 8:30. Dzieci rocznik 2005 i 2004 od godziny 14:00, zbiórka o godzinie 13:30.

/fot Jedenastka, która rozpoczęła spotkanie z Jednością Nowy Sącz/

Wygrywamy wyjazdowe spotkanie z Jednością Nowy Sącz 4-1, do przerwy 1-1. Bramki zdobyli: Sławomir Gromala, Wojciech Burchel, Krzysztof Mółka i Krzysztof Twardowski. Relacja ze spotkania w piątek.

Poprawiony: czwartek, 26 maja 2016 20:48
 
Wicelider przegrał w Jazowsku Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 22 maja 2016 12:24

 

/fot. Wicelider nie miał łatwo w Jazowsku, przegrał zasłużenie/

Hart Tęgoborze wicelider, który po przegranej w poprzedniej kolejce z Górką Szczereż chyba pogodził się już z tym, że w tym roku nie awansuję (zresztą po tym co pokazali w Jazowsku nie ma za bardzo z czym) przyjechał zmazać plamę po przegranej z Górką Szczereż. My natomiast po przegranej w zaległym spotkaniu z Ptaszkową, musieliśmy walczyć o komplet punktów, by drużyny, które są przed nami nie uciekły nam - meczów przecież jest coraz mniej. Pogoda wreszcie wiosenna letnia, boisko przygotowane perfekcycjnie, brawo dla nowego gospodarza obiektu. Zaczęło się spokojnie, niczym początki wyścigu kolarskiego. Pierwszą okazję miał Krzysztof Mółka, jego strzał z 17 metrów minął słupek bramki.Goście odpowiedzieli rzutem wolnym. Seruga odbija piłkę , napastnik dobija i gol... nieuznany - spalony. W 20 minucie Wojtek Burchel dostał dobrą piłkę na skrzydło, popędził i ni to dośrodkowanie ni to strzał, piłka przeturlała się w boczny rejon boiska. Chwilę później Wojtek ponownie dostał dobrą piłkę, mógł wyjść na czystą pozycję, ale za daleko wypuścił sobie ją i nici z tego. W 35 minucie bardzo ładna akcja trójki Lukman-Didar -Wojtek Burchel. Lukman, który bardzo często w tym meczu słał groźne dośrodkowania z bocznych rejonów boiska dośrodkował do Didara, ten zgrał na 7 metr do Wojtka  i... strzał lekki, bramkarz to wyłapał .Pod koniec pierwszej połowy Mółka wypuścił Didara w uliczkę, w ostatniej chwili bramkarz uprzedził naszego gracza. Hart w pierwszej połowie zagrał bardzo przeciętnie, głównie długie piłki na rosłych ofensywnych graczy. Najlepszą okazję mieli w końcówce pierwszej połowy, jednak Seruga kapitalnie wyciągnął piłkę lecącą prosto w okienko (kliknij ). W drugiej połowie zagraliśmy perfekcyjnie, skutecznie i pewnie w defensywie. W 50 minucie wprowadzony na plac boiska Janik wślizgiem próbował wepchnąć piłkę do siatki, minęła słupek o parę centymetrów. W 60 minucie Wojtek Burchel silnym strzałem z pierwszej piłki po ziemi (narożnik pola karnego) pokonuję bramkarza przyjezdnych i prowadzimy 1-0. W 69 minucie Didar podwyższa prowadzenie, dobija bezpańską piłkę, bramkarz gości bez szans. Chwilę później indywidualna akcja Wojtka Burchela mija kilku zawodników i z ostrego kąta decyduję się na strzał jednak dobra interwencja golkipera ratuję Harta przed stratą trzeciego gola. W 75 minucie Seruga broni strzał, który nie miał prawa obronić. Napastnik gości uderzył z 10 metrów, ten zasłonięty w niesamowity sposób odbija piłkę - dobitka niecelna. W doliczonym czasie gry goście strzelają bramkę kontaktową, w tym momencie widać już było rozluźnienie w naszych szeregach. Wygrywamy ważne spotkanie, teraz czekają nasz mecze tylko z drużynami z dolnej części tabeli - wszystkie drużyny niżej od nas w tabeli, ciekawa sytuacja- , a  więc wchodzimy w decydującą fazę sezonu, a przy dobrych wiatrach możemy ten sezon uratować w miarę dobrym miejscem. Już w rundzie wiosennej zdobyliśmy więcej punktów niż za całą jesień.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

 
Pokazali charakter - wygrana z Nawojem Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 15 maja 2016 20:17

 

Wygrywamy bardzo ważny wyjazdowy mecz z Nawoj Naowojowa 3-2. Bramki dla naszej drużyny zdobyli 2 x Wojtek Burchel i Karol Klimek. Paweł Seruga skomentował mecz : Pierwsza polowa dużo nie porozumień w naszych szykach gra chaotyczna i tracimy bramkę na 1:0 ! Potem kolejna Akcja gospodarzy z prawej strony napastnik mija naszego obrońce i sam na sam ze mną strzela na 2:0 ! Końcówka pierwszej polowy należała do nas i strzelamy na 2:1! W szatni po męskiej rozmowie z trenerem wychodzimy bardzo zmotywowani ,te slowa nie poszły na marne. W drugiej polowie zdecydowanie przeważaliśmy nad gospodarzem i oplaciło się to ! Wygrywamy zasluzenie 3:2 !!!chociaz moglismy strzelic przynajmniej jeszcze ze 2 gole ! Brawo panowie taki mecz bardzo cieszy.

W środę o 18:00 gramy zaległy wyjazdowy mecz z Orzeł Ptaszkowa.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: środa, 18 maja 2016 21:35
 
Przegrywamy w zaległym spotkaniu Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
środa, 18 maja 2016 21:35

/fot. Boisko nadawało się do gry w piłkę wodną, a nie kopaną/

W środę o 18 rozegraliśmy zaległy wyjazdowy mecz z Orłem  Ptaszkowa. Boisko, co tu dużo mówić, nie nadaje się do gry nawet w C klasie, woda po kostki, błoto zamiast trawy, istne klepisko. Lecz jak mówi słynne powiedzenie: warunki są równe dla wszystkich. W składzie naszej drużyny zabrakło dwójki nominalnych stoperów. Pierwsze 20 minut zdecydowanie pod nasze dyktando, gramy ładnie, z pierwszej piłki, co udokumentowaliśmy zdobyciem bramki - klepka w środku, Sadiq Lukman zagrywa idealnie w uliczkę do wychodzącego Didara, a ten bez problemu pokonuje bezradnego bramkarza. Po tej sytuacji mielismy jeszcze co najmniej kilka, gdzie mogliśmy podwyższyć wynik, lecz zawodnicy razili nieskutecznością. W międzyczasie kontuzji doznaje Karol Klimek i musi opuścić plac gry. Gospodarze wyrównują po wrzutce z rzutu wolnego, piłka niefortunnie odbija się od Wojtka Burchela i wpada do naszej siatki. Po tym golu w nasze szeregi wkradł się chaos, co niestety przyniosło drugą bramkę gospodarzom. Strata w środku pola, dośrodkowanie z prawej strony i napastnik rywali z pierwszej piłki pokonuje Serugę.

Po zmianie stron próbujemy dalej grać swoją piłkę, lecz ładnie wygląda to tylko do 16 metra, gdzie często tracimy piłkę albo oddajemy niecelne strzały. Goście próbują kontr i jedna z nich, po stracie w środku pola kończy się bramką. Dalej próbujemy atakować, wrzucamy długie piłki ze swojej połowy próbując stworzyć zamieszanie podbramkowe. W jednej z takich akcji wywalczony rzut rożny zamienia na bramkę Wojtek Burchel, uderzając piłkę głową. Pobudzeni, staramy się do końca walczyć o remis, lecz to niestety nie przynosi rezultatu i mecz kończy się wynikiem 2:3 dla gospodarzy. Warto dodać, że najsłabiej na boisku zaprezentowała się trójka sędziowska, raz po raz wywołując kontrowersje swoimi decyzjami oraz brakiem konsekwencji. W niedzielę gramy kolejny mecz ligowy, naszym przeciwnikiem będzie drużyna Harta Tęgoborze. Pocieszające jest to, że rozegramy go w dużo bardziej korzystniejszych warunkach i na normalnym boisku. Do zakończenia sezonu pozostaje coraz mniej spotkań, a więc trzeba walczyć o każdy punkt. / relacja Rafał Burchel/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 22 maja 2016 12:30
 
Bolesna przegrana z Zawiszą Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
poniedziałek, 09 maja 2016 09:51

 

Niestety przegrywamy z Zawiszą Rożnów 2-1, choć  prowadziliśmy 1-0. W porównaniu z ostatnim meczem  zabrakło kilku kluczowych zawodników co było widać od  początku spotkania. Generalnie pierwsza połowa jeszcze  jako taka, druga kompletnie nieudana w której  oddaliśmy może 1 -2 celne strzały - światło bramki, a  po stałych fragmentach piłka lądowała na wysokości  drugiego piętra. W 15 minucie Zawisza mogła wyjść na prowadzenie. Napastnik gości poradził sobie z  Bugajskim i  w stu procentowej sytuacji trafia w boczną siatkę. Chwilę później zawodnik Zawiszy mija  Serugę, ale nieudolnie zabierał się za wykończenie tej akcji i nic z tego konkretnego nie wyszło - strzał niecelny. Nasze okazję można policzyć  na palcach jednej dłoni. W 25 minucie Proński po rzucie rożnym uderza głową, obrońcy wybijają piłkę.  Wyszliśmy na prowadzenie po bardzo ładnym zagraniu  naszego skrzydłowego, który wrzucił piłkę z narożnika  pola karnego za obrońców-  tam Didar z pierwszej piłki  pewnie uderzył, pokonując golkipera przyjezdnych. Długo nie cieszyliśmy się z prowadzenia. Dostaliśmy bramkę  do szatni. Zawodnik gości uderzył z 17 metrów na tyle  silno i precyzyjnie, że Seruga nawet nie ruszył się do  tej piłki - ładny strzał. Druga połowa to już  zdecydowana przewaga Zawiszy, nasz zespół w ofensywie  grał po prostu słabo. W 50 minucie Proński w ostatniej  chwili uprzedza napastnika gości - w ten sposób ratuję  nas przed stratą drugiej bramki. Chwilę później obita  została poprzeczka bramki Serugi. Goście naciskają  coraz bardziej, Seruga nogami broni akcję sam na sam, bramka wisi w powietrzu.  Po stałym fragmencie Twardy uderza głową, jednak  strzał lekki - bramkarz bez problemu poradził sobie z nim. Gdy wydawało się, że mecz zakończymy remisem co w takiej sytuacji uznalibyśmy za sukces, zawodnik Zawiszy uderza precyzyjnie z rzutu wolnego dając gościom 3 punkty. Jak padła bramka ? - wizualizacja :PP  kliknij ( i ustaw na 3:50) . Za tydzień wyjazd do Nawojowej - musimy walczyć o komplet punktów.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 15 maja 2016 20:21
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 129