Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Akademia Bramkarska Pawła Zwolińskiego Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
czwartek, 20 listopada 2014 20:57

/fot.Młodzież bardzo chętnie uczestniczy w zajęciach /

Akademia Bramkarska Pawła Zwolińskiego  ( Perfect Goalkeeper)
Jest To pierwsza profesjonalna szkółka, która powstała w okręgu nowosądeckim  zajmująca się szkoleniem dzieci i  młodzieży  w zakresie treningu bramkarskiego w dyscyplinie piłka nożna. W ciągu 6 miesięcy  zapisało się  do niej 25 osób w tym na dodatek 3 kobiety, które także systematycznie uczestniczą w treningach.  Szkolenie odbywa się w dwóch miastach, w Starym Sączu i Nowym Targu. Akademia Bramkarska współpracuje również z Akademią Kolejarz Stróże, która powstała zaledwie dwa miesiące temu. W Stróżach także są prowadzone są treningi bramkarskie dla chłopców z Stróż i okolic.  Łącznie w Akademii trenuje 50 bramkarzy. Założycielem Akademii Bramkarskiej  Jest Paweł Zwoliński były bramkarz Sandecji Nowy Sącz, oraz Barciczanki Barcice . Absolwent Uniwersytetu Rzeszowskiego na kierunku Wychowanie Fizyczne, Instruktor Piłki Nożnej oraz Trener II klasy . Szkółka powstała na początku marca 2014 roku i ze względu na rosnące zainteresowanie  zdecydowano się otworzyć drugą siedzibę - filię  w Nowym Targu, łącznie trenuje w nich 50 osób. Szkółka została stworzona z myślą o tych którzy nie mają w swoich klubach trenera bramkarzy, a chcą się rozwijać i czerpać z tego przyjemność. Trener Paweł Zwoliński, który prowadzi treningi też pochodzi z małej miejscowości koło Starego Sącza- z Gołkowic, i też takiego dostępu do treningu nie miał, doopiero w wieku  15 lat zaczął przygodę z bramką. Swoja młodzieńcza przygoda z piłką zainsirowała go to do tego, żeby teraz pomóc innym i stworzyć takie warunki do rozwoju dla dzieci i młodzieży jakich sam nie miał. Nauczanie Techniki Gry bramkarza to bardzo specyficzny proces który wymaga odpowiedniego szkolenia takie szkolenie gwarantuje Akademia Bramkarska Pawła Zwolińskiego.
Więcej informacji dostępnych jest na stronie  www.akademia-bramkarska.com.pl

Poprawiony: piątek, 21 listopada 2014 14:08
 
Kopanina Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 16 listopada 2014 17:09

Budowlani przegrali zaległy wyjazdowy mecz z LKS Ubiad 4-3, prowadząc do przerwy 3-1. Przegrana może i zasłużona, lecz styl gry w drugiej połowie przesądził, że nie wywieźliśmy stamtąd choć remisu. Podsumowując kopanina jakich mało, na urokliwym  boisku gdzie lepiej byłoby puszczać latawce, a nie biegać za piłką równie dobrze mógł paść wynik 10-9... za wiele przypadku.  Gospodarzom można pogratulować woli walki w drugiej połowie. W kadrze na niedzielny mecz brakowało kilku kluczowych zawodników. Skład w pewnym sensie eksperymentalny, ale i tak na tyle silny, by spokojnie powalczyć o 3 punkty. Początek spotkania pod nasze dyktando, lecz stuprocentowych sytuacji żadna z drużyn nie wypracowała sobie. w 20 minucie na prowadzenie wyszli gospodarze, po wrzutce z rzutu rożnego napastnik gospodarzy przyjął piłkę stojąc tyłem do bramki, zdążył się obrócić i pokonać Stanisza. Nasz bramkarz w tej sytuacji bez szans. Szybko wyrównaliśmy, Krzysztof Owsianka wykorzystał błąd obrońców i z narożnika pola karnego płaskim strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania.Chwilę później Mariusz Obrzud nie do końca wiadomo czy chciał uderzać bezpośrednio czy dośrodkować, ale piłka niesiona wiatrem wpadła za kołnierz bramkarzowi. W 40 minucie Krzysztof Owsianka sprytnie zagrywa piłkę w pole karne, Rafał Burchel zamienia te podanie na bramkę i prowadzimy 3-1. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy Ubiad zdobywa bramkę kontaktową strzałem z rzutu wolnego. Niestety znów przegrywamy spotkanie w drugiej połowie. Może lepiej, by było, żebyśmy nie schodzili na przerwę do szatni a dla podtrzymania koncentracji biegali wokół boiska. Drużyna w drugiej połowie wyglądała katastrofalnie. Ubiad nie grał cudów, grał konsekwentnie, solidnie. To niestety wystarczyło na słabe Jazowsko. W drugiej części spotkania przez długie okresy gry oglądaliśmy piłkarską kopaninę - pinball, piłka odbijała się a to w jedną a to w drugą stronę. Bramka wyrównująca w 60 minucie, napastnik gości dostaję dobrą piłkę i pokonuję wychodzącego Stanisza. W drugiej połowie Józef Stanisz kilkakrotnie uratował nas przed stratą bramki. W 70 minucie gospodarze wychodzą na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, zawodnik miejscowych strzałem głową z odległości 5 metrów pokonuję bezradnego Stanisza. Pod koniec meczu rozpaczliwie próbujemy doprowadzić do wyrównania, niestety nie udało się. Drugą połowę chcieliśmy wygrać na stojąco, nie było walki. Przed meczem wiadomym było, że na tym małym boisku nie zagramy technicznej piłki, a daliśmy się zaskoczyć. Przegrywamy zasłużenie, i tyle w temacie. Na wyjazdach zawsze dobrze nam się grało, niestety ten trend się zmienia i coraz trudniej nam o punkty.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 23 listopada 2014 20:52
 
Thriller w Jazowsku Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 09 listopada 2014 20:21

/fot.Rafał.S- Licznie przybyli kibice gości nie mieli powodów do radości/

Bardzo dobre spotkanie obejrzeli kibice w Jazowsku. Po zaciętym meczu Budowlani pokonali Grybovię 1-0. Jedyną bramkę  zdobył Przemysław Janik. Do meczu z Grybovią przystąpiliśmy w bardzo osłabionym składzie. Brakowało m.in  Sławomira Gromali, Rafała Farona, kontuzjowany Wojciech Burchel praktycznie cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. W sumie trenerowi Łukaszowi Zwolińskiemu wypadło 7 graczy, którzy mogli rozpocząć mecz od pierwszej minuty. Skład iście eksperymentalny. Początek spotkania z lekką przewagą gości, którzy częściej utrzymywali się przy piłce, w pierwszych minutach mieliśmy z tym problem. Goście bliscy byli objęcia prowadzenia w 15 minucie , na szczęście bardzo dobrze broniący w tym meczu Józef Stanisz wybronił strzał napastnika gości. Dobre okazje po szybkich wypadach miał dwukrotnie Waldemar Lizoń, w pierwszej z nich będąc praktycznie już przed bramkarzem w ostatniej chwili został zblokowany przez obrońcę, próbował jeszcze wyłożyć piłkę na 11 metr jednak bez efektu.  Chwilę później Lizoń bliski był pokonania bramkarza strzałem z 17 metrów tuż obok słupka. Kluczowym momentem  meczu była sytuacja z 25 minuty spotkania. Napastnik gości od początku meczu raz po raz przepychał się z naszym obrońcą Pawłem Winiarskim, kwestią czasu było, który nie wytrzyma, przesadzi - silniej kopnie- i wpadnie w oko arbitra. Tak się stało, sędzia pokazał czerwoną kartkę za uderzenie łokciem, Grybovia grała od tego momentu w dziesiątkę. Grali w dziesiątkę, ale nadal byli bardzo groźni, do przerwy 0-0. Pierwsza połowa rozgrywana w naprawdę szybkim tempie. Na początku drugiej połowy Krzysztof Owsianka zagrywa do Przemka Janika, ten bez zastanowienia huknął , bramkarz z Grybowa bez szans. Po stracie bramki, przyjezdni rzucili się na nas. Raz po raz szturmowali naszą bramkę, na szczęście  znakomicie bronił Józef Stanisz. Kontrowaliśmy, blisko zdobycia bramki był Grzegorz Proński, będąc już praktycznie przed bramkarzem uderzył silno obok słupka. Upływały minuty tempo spotkania nie spadało. Na 10 minut przed końcem meczu rzut karny z kapelusza. Dobrze sędziujący te spotkanie po prostu się nabrał. Zawodnik Grybovii długo ustawia piłkę na 11 metrze, strzela silno w poprzeczkę. Niewykorzystany karny jeszcze bardziej rozzłościł gości, którzy za pyskówki dostali kolejne żółte kartki a w konsekwencji czerwone. Goście kończyli ten mecz w ósemkę i co ciekawe mieli okazję do wyrównania. Do Jazowska przyjechała liczna grupa kibiców Gryboviii, którzy głośnym dopingiem ładnie wspierali swoich graczy. Wygrana cieszy we wtorek , ważny mecz z Witowicami .Początek meczu o 13.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: wtorek, 11 listopada 2014 16:55
 
3 punkty zostają w Witowicach Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
wtorek, 11 listopada 2014 16:52

11 listopada, godzina 13:00. Mecz z Witowicami na wyjeździe. Wystąpiliśmy w prawie optymalnym składzie. Zabrakło tylko Lizonia i kontuzjowanego Warzechy. Od początku spotkania to gospodarze dyktowali warunki gry. W 15 min. tę przewagę udokumentowali bramką po składnej akcji. My po stracie bramki próbowaliśmy szybko wyrównać. Były do tego sytuacje. Jednak Janik i Owsianka nie potrafili pokonać Olszewskiego. W drugiej połowie spotkania Witowice szybko strzelają na 2:0 i na domiar złego drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymuje Janik. Wydawało się, że teraz gospodarzom będzie grało się łatwiej i tylko kwestią czasu są kolejne bramki. Nic bardziej mylnego. Grając w dziesiątkę broniliśmy się dobrze, a także stworzyliśmy kilka sytuacji, lecz nie udało się pokonać dobrze dysponowanego bramkarza z Witowic. Ostatnie minuty gramy w dziewięciu, po czerwonej kartce dla Prońskiego. Przegrywamy mecz 2:0. Spadamy w tabeli o parę pozycji. Mamy jednak okazję skończyć rundę jesienną nawet na podium, jeśli wygramy ostatni mecz z Ubiadem na wyjeździe./relacja Wojciech Łazarz/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 15 listopada 2014 08:14
 
26 ligowa kolejka Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
piątek, 07 listopada 2014 21:28

/fot.Budowlani zagrają ostatni mecz w tym roku na własnym stadionie/

16 ligowa kolejka zapowiada się bardzo ciekawie. Warto na końcówkę rundy zmobilizować się i mieć spokojną zimę. Niestety o pierwszą trójkę będzie niezwykle ciężko, choć.... Victorię i Helenę czekają bardzo trudne wyjazdy, Ci pierwsi zagrają w Paszynie, natomiast nowosądeczanie w Świnairsku. Przełęcz, która ostatnio notuję bardzo słabe wyniki zagra z Łąckiem, tutaj każdy wynik możliwy. Kolejarz zmierzy się z LKS Ubiad i nie powinien mieć raczej problemów ze zgarnięciem 3 punktów. Do Rożnowa przyjadą Chruślice, niestety wydaję się, że tylko po najmniejszy wymiar kary. Sokół, który gra w kratkę zmierzy się z Dąbrovią, zapowiada się zacięte spotkanie. Łęka kontra Nawoj Nawojowa, nie powinno brakować emocji, faworytem jest Nawoj, który w ostatniej kolejce wysoko wygrał w Łącku. Budowlani - Grybovia ,początek naszego meczu o godzinie 11. Grybovia jest w dobrej formie, jest to całkiem inna drużyna niż ta z początku sezonu. We wtorek czeka nas także bardzo ciężkie spotkanie , wyjazd do Witowic. Plan minimum jaki musimy zrealizować to 6 punktów w 3 meczach, ale powalczymy o komplet.

Poprawiony: niedziela, 09 listopada 2014 20:20
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 121