Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Remis w Wielogłowach Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez wojciechlazarz   
poniedziałek, 28 kwietnia 2014 18:02

Kolejnym naszym przeciwnikiem był zespół Dąbrowej Wielogłowy . Skład nie był optymalny brakowało kilku ważnych zawodników . Pierwsza połowa była bardzo wyrównana nie brakowało okazji z obydwu stron. W drugiej połowie nasza drużyna starała się przechylić szale na swoją korzyść jednak nie udało się . Owsianka oraz Burchel mieli dobre okazji do zdobycia bramki jednak nie zdołali ich zamienić na gola. Świetnymi interwencjami i grą na przedpolu popisał sie nasz bramkarz Stanisz , który kilka razy świetnie ratował nas przed utratą bramki. Śmiało można okrzyknąć go bohaterem tego spotkania . Warto pochwalić też nasz blok defensywny, który wywiązał sie ze swoich zadań wzorowo . W czwartek arcytrudny mecz z Dunajcem/Start . Gramy u siebie i jesteśmy w stanie pokusić się o jeden punkt a może nawet o zwycięstwo /relacja W.Ł/

 

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: wtorek, 29 kwietnia 2014 21:34
 
Bez walki Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
środa, 23 kwietnia 2014 20:40

Budowlani wygrali z Zuberem Krynica Zdrój 2-0. Gospodarze wyszli w siedmiu na murawę i po stracie dwóch goli, jeden z zawodników zasygnalizował kontuzję. Zgodnie z regulaminem gry sędzia musiał zakończyć spotkanie.  Była to  10 minuta spotkania, więc prawdopodobnie przyznany zostanie walkower. Bramki  dla naszej ekipy zdobyli  : Rafał Burchel i Waldemar Lizoń. Z drugiej strony trochę przykre, że w 11 tysięcznym mieście takie rzeczy mają miesjce..... Awansujemy w tabeli na 3 miejsce.

Poprawiony: niedziela, 27 kwietnia 2014 20:01
 
Życzenia Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 19 kwietnia 2014 06:45

Poprawiony: sobota, 19 kwietnia 2014 17:04
 
Świąteczne Derby dla Jazowska ! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 19 kwietnia 2014 17:00

/fot. W drugiej połowie Budowlani byli wyraźnie lepszą drużyną/

Terminarz rozgrywek wyznaczył Derby Gminy na Wielką Sobotę, co zawsze jest dość niewygodnym terminem dla kibiców, którzy bardziej myślą już o Świętach, niż oglądaniu sportowej rywalizacji. Pomimo tego dość spora grupa kibiców przybyła na stadion, nie tylko z Jazowska, ale i z Łącka. Na boisku nie było piłkarskich (świątecznych) jaj, sędziowie w ocenie całego spotkania nie wzbudzili większych kontrowersji . Goście rozpoczęli spotkanie z planem zdecydowanych ataków. Wyglądało to mniej więcej tak jakby przegrywali 1-0 i była 89 minuta spotkania, a walka toczy się o jakiś awans. Gra Łącka mogła się podobać, ale wiadome było, że tak narzuconego tempa -90- minut nie wytrzymają. Pomysł może i dobry, ale zabrakło na szczęście skuteczności. Nasza ekipa była lekko zaskoczona, mnożyły się błędy, w pewnym momencie problemem stało się nawet wybicie piłki z 5 metrów. Formację naszej drużyny grały zbyt daleko od siebie, przez co nasi rywale mieli sporo miejsca. Zyndram wyszedł na prowadzenie po błędzie naszych obrońców, zawodnik gości przepchnął jednego z nich i ładnym strzałem z 7 metrów przerzucił Stanisza. Doskonałą okazję jeszcze przy stanie 0-0 miał Karol Klimek, który otrzymał prostopadła piłkę od Lizonia i będąc sam przed bramkarzem uderzył obok słupka. Wyrównanie padło po zamieszaniu w polu karnym, gdzie Paweł Łazarz dobił piłkę z najbliższej odległości. Druga połowa to już zdecydowanie lepsza gra naszej drużyny. Graliśmy piłką, często na dwa kontakty, rywal już nie z taką determinacją podchodził do gry, choć często groźnie kontratakował....

Poprawiony: środa, 07 maja 2014 16:38
Kliknij, aby przeczytać dalszą część artykułu
 
Podział punktów Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 13 kwietnia 2014 15:51

/fot.Zawodnicy Łęki ujrzeli sporo żółtych kartek/

Po przeciętnym spotkaniu remisujemy z Łęką 0-0. Wynik bezbramkowy, choć okazji do pokonania bramkarza gospodarzy nie brakowało. Duży wpływ na jakość rozgrywanych akcji miało boisko. Bardzo wąskie, krótkie, i przede wszystkimi nierówne. Pierwsze minuty dość wyrównane, Łęka przyjęła taktykę z pominięciem środka, kierując długie piłki na dwóch rosłych napastników. Nasi obrońcy praktycznie w całym meczu skutecznie radzili sobie z tą formą konstruowania akcji przez gospodarzy. Pierwsze dwadzieścia minut graliśmy swoją piłkę, później na murawie było już wielkie zamieszanie. Gospodarze często przerywali nasze ataki w sposób niezgodny z przepisami gry. W 25 minucie spotkania Krzysztof Owsianka uderzył technicznie z narożnika pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki. W 30 minucie Sławomir Gromala ładnie z 30 metrów próbował zaskoczyć bramkarza Łęki, który na raty wybronił ten strzał. W drugiej połowie dwie stuprocentowe okazję do zdobycia bramki miał Krzysztof Owsianka, jednak dwukrotnie przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. W 60 minucie gospodarze wyprowadzili kontrę, napastnik gości  znalazł się sam przed Rafałem Staniszem... na szczęście nasz bramkarz idealnie wybronił jego strzał. Druga część drugiej połowy była trochę senna. Na boisku coraz częściej dochodziło do nieczystych zagrań, mówiąc dosadnie - kopanie po nogach.

Poprawiony: czwartek, 01 maja 2014 11:51
Kliknij, by przeczytać dalsza czesc
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 119