Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Udany finisz ! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
czwartek, 28 sierpnia 2014 19:52

Budowlani pomimo, ze przegrywali 0-1, doprowadzili w drugiej połowie do remisu i pod koniec spotkania zdobyli zwycięską bramkę ! Relacji z tego spotkania niestety nie (po raz pierwszy) nie będzie.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 30 sierpnia 2014 13:48
 
Pstryczek w nos od Łącka Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 24 sierpnia 2014 18:19

24 sierpnia i derby gminy! Budowlani Jazowsko kontra Zyndram Łacko . Jak zawsze w tych meczach mobilizacja była ogromna. My chcieliśmy przedłużyć passe kolejnych zwycięstw ligowych a także derbowych z kolei nasz przeciwnik w końcu chciał przerwać niekorzystny bilans spotkań z naszą ekipą . W ostatnich latach u siebie czy też na wyjeździe Budowlani wygrywali . Jak było tym razem ? Mecz rozpoczął się o godzinie 17 na boisku w Łącku, które niestety było w tragicznym stanie. Murawa była bardzo grząska jednym słowem bagno. Zagraliśmy w takim samym ustawieniu jak tydzień temu ze Świniarskiem. Mecz rozpoczął się dobrze dla naszej drużyny już w 10 min Owsianka dostał bardzo dobrą piłkę ze skrzydła kapitalnie przyjął i posłał piłkę koło bezradnego bramkarza. Chwile później strzelec bramki w starciu z obrońcą Zyndrama musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Jak później się okazało kontuzja popularnego Ediego była kluczowa ponieważ po jego zejściu nasza gra ofensywna kulała . W tym czasie Zyndram po nieporozumieniach w naszej linii obrony strzela bramkę wyrównującą. Po strzeleniu gola Łącko nabrało wiatru w żagle, groźnie atakowali i co chwila zmuszali Stanisza do interwencji. W końcu jeden z ataków gospodarzy przynosi im bramkę na 2-1 . Taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie . Dalej napierał Zyndram. U nas doszło do kilku zmian na boisku pojawił się Szyszka i Rafał Burchel, - nie wiele to zmieniło W. 70 min ze stałego fragmentu gry piłkę na bramkę zamienił pięknym uderzeniem Kutwa . Po utracie gola Budowlani starali się strzelić bramkę kontaktową, ale niestety nie udało się. Wracamy do Jazowska na tarczy ... 3-1 . Warto podkreślić , że przegrywamy zasłużenie. Piłkarze Zyndrama zagrali bardzo dobre spotkanie w przeciwieństwie do nas. Kolejne spotkanie rozegramy we czwartek z Nawojem na wyjeździe . Na pewno nie będzie to już tak łatwa przeprawa jak w niedawnym meczu pucharowym. Musimy już zapomnieć o derbowej porażce , zmazać plamę i w dobrym stylu zdobyć 3 punkty. Relacja Wojciech Ł.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 30 sierpnia 2014 13:46
 
Dwójka w piątek, dwójka w niedzielę Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 17 sierpnia 2014 19:31

/fot.Na niewiele pozwalaliśmy Gościom w tym meczu/

Pewna wygrana ze Świniarskiem 2-0, wynik został ustalony już do przerwy. Zwycięstwo w pełni zasłużone. Pogoda do gry wyśmienita, kibiców sporo, odwiedziła nas także spora grupa kibiców ze Świniarska. W piątek pewna wygrana z Dabrovią, teraz do Jazowska zawitało zawsze groźne Świniarsko, więc koncentracja przed meczem musiała być odpowiednia. Początek meczu zaskoczył przyjezdnych. Zagraliśmy z wielkim zaangażowaniem, chcieliśmy jak najszybciej odłączyć respirator nadziei na komplet punktów dla gości i to się udało... Świniarsko miało duże problemy z wyjściem ze swojej połowy. Szybko zdobyliśmy bramkę podobnie jak w meczu z Dąborvią , Wojciech Burchel dostał mierzone podanie od Waldka Lizonia, mając dynamit w nogach popędził na bramkę, widząc goniącego go rywala zatrzymał się, obrońca nie... zrobił kółeczko i niezbyt silnym, ale mierzonym strzałem pokonał bramkarza. Szybko zdobyta bramka dała nam jeszcze większej pewności w poczynaniach.Oddawaliśmy sporo strzałów z daleka, po jednym z nich bramkarz wypuścił piłkę z rąk, do piłki dopadł Krzysztof Owsianka uprzedzając bramkarza dobił piłkę do bramki. Goście protestowali, sugerowali faul na bramkarzu, ogólnie sytuacja kontrowersyjna. Świniarsko wychodziło z kontrami, ale groźniejsi byli po stałych fragmentach gry. Pierwsza połowa bardzo dobra, zagraliśmy idealnie. Graliśmy na dwa kontakty, zmusiliśmy rywala do biegania za piłką. Natomiast druga połowa, można powiedzieć o niej tyle, że się odbyła. Nasi zawodnicy przekonani o zwycięstwie nie forsowali tempa, a Świniarsko próbowało i próbowało i tyle na ten temat. Graliśmy mądrze, pewnie w obronie. Mijały kolejne minuty, kibice zaczęli dyskutować o polityce, bo na boisku nic szczególnego się nie działo, a tematem numer jeden był najbliższy festyn w Jazowsku na który także zapraszamy ( niedziela) Wracając do meczu najważniejsze, że mijały minuty które przybliżały nas do kolejnych trzech punktów. Pod koniec spotkania dobrą okazję do podwyższenia miał Adrian Lorek, który popędził ze swojej połowy - przebiegł 40 metrów i oddał strzał obok słupka. Trener Łukasz Zwoliński wykorzystał limit zmian, nastąpiły korekty w ustawieniu, ogólnie nie zmieniło to obrazu gry. Po bardzo dobrej pierwszej połowie wygrywamy ze Świniarskiem 2-0. Mamy komplet punktów, idealnie rozpoczęliśmy sezon. Terminarz rozgrywek na naszej stronie dostępny będzie pod koniec tygodnia, lepiej poczekać aż wszyscy się odwołają, bo nie ma sensu zmieniać go co parę dni. Za tydzień ...derby nie wiadomo o której godzinie oraz gdzie...

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: piątek, 22 sierpnia 2014 21:57
 
Derby w cieniu Festynu Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
piątek, 22 sierpnia 2014 21:22

/fot.W meczach Derbowych nigdy nie brakuje walki/

OZPN w Nowym Sączu przygotował nam nie lada niespodziankę, po zmianie terminarza już w tą niedzielę zagramy Derby Gminy Łącko.! Derby to mecz o którym zawodnicy myślą parę tygodni wcześniej, specjalnie przygotowując się do niego ... a tu niespodzianka zagramy w najbliższą niedzielę. Jakby tego było mało mecz miał się odbyć w Jazowsku... na szczęście udało się zmienić gospodarza. Poprzedni mecz derbowy zakończył się naszą wygraną 3-2 (w Jazowsku). Zyndram po dwóch meczach ma na swoim koncie tylko jeden punkt, więc musi zagrać o pełną pulę. Jedziemy do Łącka umotywowani dwoma zwycięstwami, wiemy na co nas stać - dlatego powalczymy o 3 punkty. Niestety trochę nieszczęśliwie ułożyło się, że w tym samym czasie w Jazowsku odbywać się będzie Festyn Parafialny, mamy nadzieję, że wierni kibice licznie wstawią się w Łącku - Zapraszamy, początek meczu o 17. Relacje z meczu tym razem przeprowadzi Wojtek. Ł

Poprawiony: niedziela, 24 sierpnia 2014 18:20
 
Zasłużone zwycięstwo Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
piątek, 15 sierpnia 2014 16:51

/Fot.Radość po zdobyciu drugiej bramki/

 

Budowlani po dobrym meczu pokonali zespół z Wielogłów 2-0, prowadząc do przerwy 1-0. Ligowe zmagania czas zacząć, w tym roku rozgrywki powinny stać na niezłym poziomie, jest kilka drużyn, które powinny walczyć o pierwszą trójkę dającą prawdopodobnie awans do okręgówki. Pierwszym rywalem była Dąbrovia, bardzo solidna drużyna. Początek spotkania to przewaga gości, którzy bardzo dobrze poczynali sobie w środkowej części boiska, zagrażając kilka razy Staniszowi głównie po strzałach z dystansu. Na przestrzeni 90 minut goście wyglądali solidnie w defensywie, drugiej linii, jednak ofensywa marniutka. Nasza odpowiedź w pierwszej połowie to głównie szybkie wyjścia skrzydłowych z własnej połowy. Kilka razy Janik urwał się prawym skrzydłem, jednak jego strzały zza szesnastki nie zaskoczyły dobrze broniącego bramkarza gości. Z drugiej strony Wojciech Burchel miał jedną dobrą okazję, którą to w ostatniej chwili zablokowali obrońcy. Bramkę na 1-0 zdobył Waldemar Lizoń, który dostał piłkę od Krzyśka Owsianki na 18 metr  i bez zastanowienia uderzył wewnętrzną częścią stopy, piłka przeszła pod nogami obrońcy i zaskoczyła bramkarza. Po stracie bramki goście całkiem zaskoczeni... zaczęli wypominać sobie wszystkie grzechy, co tylko działało na naszą korzyść, bo po zdobytej bramce mecz się wyrównał - niestety zaczęło się kopanie po nogach. Zawodnicy mieli szczęście, bo jakby trafili na słabszy dzień arbitra, który przy śniadaniu mógł pokłócić się z żoną, to mogliby nie dokończyć tego spotkania.Arbiter spotkania był wyjątkowo wyrozumiały, w sumie dobrze prowadził zawody. Pierwsza połowa stała na naprawdę dobrym poziomie, obie drużyny grały szybką piłkę, nikt nie bawił się w rozgrywanie piłeczki w strefie obronnej, dobrze to się oglądało. Druga połowa to przewaga naszej ekipy. W 60 minucie Krzysztof Owsianka dostał dobrą piłkę od Janika, niestety jego strzał minął minimalnie słupek bramki. Goście bliscy byli wyrównania po strzale z rzutu wolnego, w drugiej połowie jeszcze raz zagrozili bramce Stanisza po zamieszaniu w polu karnym. W 75 minucie Wojciech Burchel na wszelki wypadek;) podwyższył na 2-0. Goście lekko się odkryli, nam udało się wyprowadzić decydujący cios - szybki jak błyskawica Wojciech popędził lewą flanką, obrońca gości jak czarna pantera rzucił się za nim w pościg - biegli i biegli tak z 40 metrów, rywal próbował dotrzymać mu kroku...ale przegrał ten sprint i Wojtek będąc sam przed bramkarzem umieścił piłkę pewnie tuż przy słupku. Po zdobytej drugiej bramce goście stracili wiarę w korzystny wynik. Próbowali, ale bezskutecznie. W ostatnich minutach zaznaczyła się zdecydowana przewaga naszej drużyny. Zamknęliśmy gości na ich połowie, ale klarownych sytuacji nie było. Trener Łukasz Zwoliński, który aktywnie pomagał wskazówkami swoim podopiecznym - w każdej minucie tego spotkania ( jutro sprawdzimy czy trener nie ma chrypki;) ) zrobił cztery zmiany. Nowi zawodnicy pokazali się z dobrej strony. Po meczu stojącym na niezłym poziomie wygrywamy 2-0.Kibice, którzy zapełnili w całości trybuny nie kryli zadowolenia z przebiegu wydarzeń. W niedzielę o 18 zagramy u siebie ze Świniarskiem, drużyną grającą podobną piłkę.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 17 sierpnia 2014 19:31
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 113