Budowlanijazowsko.pl - strona kibiców klubu Budowlani Jazowsko
Walkower juniorów Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   

W sobotę 4 czerwca trening szkółki na Orliku w Jazowsku od 10:00 do 12:00

Juniorzy niestety nie pojechali na wyjazdowe spotkanie z Victorią Witowice Dolne, więc najprawdopodobniej za ten mecz przyznany będzie gospodarzom walkower. Najbliższy mecz ekipa z Jazowska rozegra z Zamczyskiem Marcinkowice w sobotę o 10:00 w Jazowsku

 
Pewna wygrana z Dunajcem Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 29 maja 2016 12:03

/fot. Przez 90 minut kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku/

Dunajec Nowy Sącz, ostatnia drużyna w tabeli była naszym kolejnym przeciwnikiem. Dunajec ma na swoim koncie tylko 8 punktów, wygrana w tym meczu była obowiązkiem. Wystąpiliśmy osłabieni brakiem m.in. Sławomira Gromali, który narzeka na uraz. Początek meczu w sumie jak i całe spotkanie spokojne, może dlatego, ze pogoda nie sprzyjała forsowaniu tempa, było gorąco. Pierwszą okazję do zdobycia bramki miał Janik, który sprytnie próbował przerzucić bramkarza, piłka minimalnie minęła słupek bramki. Bramkę zdobyliśmy dość szybko bo już w 7 minucie. Rafał Burchel popędził skrzydłem , zgrał piłkę na 5 metr tam Krzysiek Mółka dopełnił formalności. Dunajec po stracie bramki miał także okazję do wyrównania. Po strzale z 20 metrów piłka odbiła się od naszej poprzeczki. W 20 minucie po rzucie rożnym Wojtek Burchel strzela głową, bramkarz instynktownie broni jego strzał. W 32 minucie indywidualna akcja Wojtka Burchela, który w imponujący sposób minął kilku zawodników Dunajca, zagrał piłkę do Marcina Bugajskiego ten z kilku metrów bez problemu pokonał bramkarza przyjezdnych. W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się -  atakowaliśmy, momentami graliśmy spokojnie - kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. W 50 minucie Krzysztof Mółka uderzył silno z 20 metrów , niestety obok słupka. W 50 minucie napastnik gości w bardzo dobrej sytuacji będąc 7 metrów przed bramką przeniósł piłkę nad poprzeczkę. W 53 minucie Marcin Bugajski podwyższył prowadzenie na 3-1 silnym mierzonym strzałem  z 16 metrów po ziemi, bramkarz przyjezdnych niepewnie interweniował. Bardzo ładna bramka, Marcin uderzył bez zastanowienia, wpadnie to wpadnie, nie wpadnie to nie wpadnie ...i wpadła. Wielu zawodników w tej sytuacji szukałoby innego rozwiązania. W 60 minucie Didar wpada w pole karne strzela z ostrego kąta, bramkarz z problemami broni ten strzał, do piłki dopadł Janik i niestety jego uderzenie nie znajduję drogi do bramki. w 80 minucie goście zdobyli honorowego gola. Piłka zagrana w pole karne minęła naszych obrońców, trafiła do nieobstawionego napastnika, który ładnym silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Serugę. Nasz bramkarz nieco zdenerwował się postawą naszych obrońców w tej sytuacji:) W 85 minucie Janik z rzutu wolnego technicznie uderza i trafia obok słupka,  to by było na tyle końcowy wynik 3-1.Zdobywamy kolejne trzy punkty i to jest najważniejsze. W tabeli rundy wiosennej zajmujemy drugie miejsce tuż za Kolejarzem,i za to brawo. Pozostały cztery mecze w których 6 punktów powinno nam dać spokojne utrzymanie w tej lidze. Następny mecz gramy na wyjeździe z Grybovią Grybów.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

 
Bardzo dobra druga połowa, wygrywamy ! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
czwartek, 26 maja 2016 20:36

 

/fot Jedenastka, która rozpoczęła spotkanie z Jednością Nowy Sącz/

W Boże Ciało zawitaliśmy na boisko do Piątkowej by tam rozegrać kolejny ligowy mecz, gdzie naszym rywalem była drużyna Jedności Nowy Sącz. Pogoda piękna, dlatego ludzie tłumnie zjawili się na stadionie. Warto dodać, że wspierała nas w tym spotkaniu spora grupa egzotycznych kibiców, dopingująca głównie dwóch obcokrajowców, Sadiqa Lukmana i Didara Emotikon wink. Murawa przygotowana bardzo dobrze, w naszym składzie zabrakło jedynie Mariusza Obrzuda i kontuzjowanego Karola Klimka.Już od pierwszych minut zaznaczyła się spora przewaga naszej drużyny, graliśmy po ziemi, ładnie dla oka. Rywale próbowali w większości długich zagrań na dobrze zbudowanych napastników, ale nasi stoperzy wygrywali zdecydowaną większość górnych piłek. Ogólnie mówiąc, pierwsze 45 minut, to multum niewykorzystanych okazji z naszej strony. Swoje szanse kilkukrotnie zmarnowali m.in. Wojciech Burchel i Sadiq Lukman. Do tego nie sprzyjało nam szczęście, piłka po naszych strzałach kilka razy lądowała na słupku. Gospodarze stworzyli sobie w zasadzie jedną sytuację zamieniając ją na bramkę. Po podaniu z lewej strony, do siatki z 5 metrów trafił kapitan Jedności, Kożuch. Gola wyrównującego zdobył Sławomir Gromala, uderzając bardzo ładnie z rzutu wolnego - piłka po rękach bramkarza wpadła do bramki w okolicach okienka.Drugą część spotkania rozpoczęliśmy niemrawo, Jedność kilka razy próbowała strzałów z dystansu, lecz niecelnie. Naszą grę ożywiło dopiero wejście Przemka Janika, który zmienił kontuzjowanego Sławomira Gromalę. Odzyskaliśmy swój rytm, czego efektem były stwarzane sytuacje. Kwestią czasu było zdobycie drugiej bramki i tak też się stało. Piękne, mierzone dośrodkowanie z lewej strony od Didara i Wojciech Burchel strzela głową przy bliższym słupku, bramkarz bez szans. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, Kożuch w dogodnej sytuacji uderza po długim słupku, Seruga w fenomenalny sposób odbija piłkę na rzut rożny. Słynne piłkarskie powiedzenie mówi, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i chwilę później Krzysztof Mółka wykańcza składną akcję całej drużyny, pakując piłkę do bramki z kilku metrów, podwyższając wynik na 3:1. Jedność ewidentnie straciła wiatr w żagle, nie potrafili stworzyć do końca spotkania żadnej okazji, my zaś niedługo przed końcem meczu dobijamy przeciwnika. Janik zagrywa piłkę wzdłuż lini bramkowej i zamykający akcję Krzysztof Twardowski, z ostrego kąta ustala wynik na 4:1 dla Budowlanych.

Cieszy kolejne zwycięstwo i zdobyte trzy punkty, pozwalające zadomowić się nam w środkowej części tabeli, a także niezła gra. Martwi skuteczność, którą zdecydowanie należy poprawić. Już w niedzielę gramy u siebie mecz z Dunajcem Nowy Sącz, najsłabszą drużyną w całej stawce, mecz, który obowiązkowo trzeba wygrać. Zapraszamy kibiców na godzinę 11, na stadion w Jazowsku /relacja Rafał B./

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 28 maja 2016 21:16
 
Juniorzy znowu przegrywają! Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 28 maja 2016 21:11

/fot. Bez komentarza/

Niestety bardzo słabo spisują się nasi juniorzy w tym sezonie rozgrywkowym. Po przegranej 0-25....., w dzisiejszym spotkaniu przegrywają 0-8. Sędzia zakończył zawody w 70 minucie... naszych zawodników na placu gry w tym momencie było -8. Czy jest sens dalej występować w tej lidze? Proszę o dyskusję w komentarzach.

Poprawiony: niedziela, 29 maja 2016 18:39
 
Wicelider przegrał w Jazowsku Drukuj Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 22 maja 2016 12:24

 

/fot. Wicelider nie miał łatwo w Jazowsku, przegrał zasłużenie/

Hart Tęgoborze wicelider, który po przegranej w poprzedniej kolejce z Górką Szczereż chyba pogodził się już z tym, że w tym roku nie awansuję (zresztą po tym co pokazali w Jazowsku nie ma za bardzo z czym) przyjechał zmazać plamę po przegranej z Górką Szczereż. My natomiast po przegranej w zaległym spotkaniu z Ptaszkową, musieliśmy walczyć o komplet punktów, by drużyny, które są przed nami nie uciekły nam - meczów przecież jest coraz mniej. Pogoda wreszcie wiosenna letnia, boisko przygotowane perfekcycjnie, brawo dla nowego gospodarza obiektu. Zaczęło się spokojnie, niczym początki wyścigu kolarskiego. Pierwszą okazję miał Krzysztof Mółka, jego strzał z 17 metrów minął słupek bramki.Goście odpowiedzieli rzutem wolnym. Seruga odbija piłkę , napastnik dobija i gol... nieuznany - spalony. W 20 minucie Wojtek Burchel dostał dobrą piłkę na skrzydło, popędził i ni to dośrodkowanie ni to strzał, piłka przeturlała się w boczny rejon boiska. Chwilę później Wojtek ponownie dostał dobrą piłkę, mógł wyjść na czystą pozycję, ale za daleko wypuścił sobie ją i nici z tego. W 35 minucie bardzo ładna akcja trójki Lukman-Didar -Wojtek Burchel. Lukman, który bardzo często w tym meczu słał groźne dośrodkowania z bocznych rejonów boiska dośrodkował do Didara, ten zgrał na 7 metr do Wojtka  i... strzał lekki, bramkarz to wyłapał .Pod koniec pierwszej połowy Mółka wypuścił Didara w uliczkę, w ostatniej chwili bramkarz uprzedził naszego gracza. Hart w pierwszej połowie zagrał bardzo przeciętnie, głównie długie piłki na rosłych ofensywnych graczy. Najlepszą okazję mieli w końcówce pierwszej połowy, jednak Seruga kapitalnie wyciągnął piłkę lecącą prosto w okienko (kliknij ). W drugiej połowie zagraliśmy perfekcyjnie, skutecznie i pewnie w defensywie. W 50 minucie wprowadzony na plac boiska Janik wślizgiem próbował wepchnąć piłkę do siatki, minęła słupek o parę centymetrów. W 60 minucie Wojtek Burchel silnym strzałem z pierwszej piłki po ziemi (narożnik pola karnego) pokonuję bramkarza przyjezdnych i prowadzimy 1-0. W 69 minucie Didar podwyższa prowadzenie, dobija bezpańską piłkę, bramkarz gości bez szans. Chwilę później indywidualna akcja Wojtka Burchela mija kilku zawodników i z ostrego kąta decyduję się na strzał jednak dobra interwencja golkipera ratuję Harta przed stratą trzeciego gola. W 75 minucie Seruga broni strzał, który nie miał prawa obronić. Napastnik gości uderzył z 10 metrów, ten zasłonięty w niesamowity sposób odbija piłkę - dobitka niecelna. W doliczonym czasie gry goście strzelają bramkę kontaktową, w tym momencie widać już było rozluźnienie w naszych szeregach. Wygrywamy ważne spotkanie, teraz czekają nasz mecze tylko z drużynami z dolnej części tabeli - wszystkie drużyny niżej od nas w tabeli, ciekawa sytuacja- , a  więc wchodzimy w decydującą fazę sezonu, a przy dobrych wiatrach możemy ten sezon uratować w miarę dobrym miejscem. Już w rundzie wiosennej zdobyliśmy więcej punktów niż za całą jesień.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 137