|

Pojedynek z Grybovią był dla nas ostatnim meczem w tym sezonie, dlatego chcieliśmy na zakończenie powalczyć o 3 punkty. Mecz wyznaczono na środę, godzina 18. W składzie naszej drużyny w porównaniu z poprzednimi brakowało m.in. Wojciecha Burchela i Andrzeja Tomasiaka. Początek meczu wyrównany, gospodarze grali prostą sprytną piłkę - długie przerzuty na szybkich zawodników ofensywnych zwłaszcza w pierwszej połowie siały spore zamieszanie w naszej strefie defensywnej, nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Grybovia wychodzi na prowadzenie po bramce z głowy , wrzutka z rzutu rożnego, niestety nie przypilnowany zawodnik z 5 metrów pakuję piłkę do bramki. Chwilę później w podobnej sytuacji Paweł Seruga ratuję nas przed stratą bramki. Szybko wyrównaliśmy, Winiarski dośrodkowuję z rzutu wolnego, piłka leci "pół godziny" nasz skrzydłowy Kałuziński tak długo czekał na tą piłkę, że o mało co się nie przewrócił przygotowując się do tego strzału, uderzył ładnie głową dość lekko ale precyzyjnie, piłka doturlała się do siatki. W 30 minucie zawodnik Grybovii bardzo ładnie uderza z rzutu wolnego, ni to strzał ni to dośrodkowanie, piłka wpada w okienko bramki. Pod koniec pierwszej połowy szybka kontra miejscowych dogranie ze skrzydła na 5 metr, napastnik wpycha piłkę do bramki. Przegrywamy po pierwszej połowie 3-1. Na drugą połowę wyszliśmy z mocnym postanowieniem poprawy. W 60 minucie po strzale Lukmana, Sławomir Gromala z bliskiej odległości dobija ten strzał i przegrywamy już tylko jedną bramką. Sytuacje były, Winiarski po strzale z 20 metrów nad poprzeczką. Waldemar Lizoń dwukrotnie, raz piłka zatrzymała się na słupku za drugim razem minimalnie obok bramki . Mecz zaostrzył się, mnożyły się faule, pyskówki, grać na czas też trzeba umieć, a działy się z tym tematem śmieszne rzeczy, sędzia nad tym nie panował. W zamieszaniu w polu karnym zawodnik gospodarzy zagrywa piłkę ręką, sędzia gwiżdże, ale wolnego dla gospodarzy za zwrócenie mu uwagi.Pod koniec spotkania mocno przycisnęliśmy, Grybovia bardzo dobrze broniła się, nasze akcje kończyły się głównie na 16 metrze, tam brakowało pomysłu. Pod koniec spotkania Gromala zagrywa do Waldemara Lizonia ten wyprzedając ostatniego obrońce praktycznie wychodzi na 100% sytuację, zawodnik gospodarzy ratując sytuację tnie go przed polem karnym - żółta kartka, może jakby noga odpadła byłoby coś więcej. Niestety rzuty wolne w tym dniu nie wychodziły nam. Wynik meczu był sprawą otwartą do ostatniej minuty, sędzia doliczył ich 4 co rzadko się zdarza w tej klasie rozgrywkowej. Graliśmy już długimi piłkami na tzw. aferę, w ostatniej akcji dobrą piłkę dostał Marouane, niestety źle ją przyjął i z tej akcji nici. Grybovia kończyła zawody w dziesiątkę za drugą żółtą kartkę w 90 minucie. W tym tygodniu wybierać będziemy zawodnika sezonu, do niektórych z was zgłosi się ankieter:PP ogłoszenie wyników na zakończenie sezonu - sobota 27 czerwca
Raport meczowy, zobaczysz tutaj!
|