Budowlani mocno osłabieni przegrali w Rożnowie z Zawiszą 0-6. Budowlani by być pewnym utrzymania musieli albo czekać na informację z Rytra lub wygrać jedno z dwóch ostatnich spotkań. Cel został osiągnięty już w środę po wygranej ze Świniarskiem, dlatego mecz niedzielny trzeba było rozegrać... zagraliśmy w bardzo okrojonym składzie brakowało m.in Prońskiego, Słowika, Winiarski pauzował za kartki w podstawowej jedenastce wystąpiło... trzech bramkarzy. Mecz bez historii po prostu można napisać, że się odbył, wynik wysoki choć do 30 minuty było 0-0. Później Zawisza zdobyła bramkę na 1-0, grając na luzie trzeba przyznać, że efektownie - kontrolowała w pełni mecz. Chwała tym co sprężyli się na ostatnie spotkanie, gratulacje za utrzymanie drużyny dla całej ekipy zawodników, dla trenera Andrzeja Jawora oraz osób którzy zarządzają klubem.
Zabójcze piętnaście minut drugiej połowy zadecydowało, że pokonaliśmy wicelidera - Świniarsko 3-1. Podobnie jak przed paroma dniami w Łącku, pierwsza połowa dość niemrawa ze sporą przewagą gospodarzy lecz bez bramek. Najlepsze okazję w tej części spotkania mieli Wojciech Burchel, który w 20 minucie uwolnił się spod opieki obrońcy i będąc sam przed bramkarzem lobem uderzył obok słupka. Dwie wybornę okazję w pierwszej połowie miał Sławomir Gromala, za pierwszym razem w sytuacji sam na sam strzał wybronił bramkarz Świniarska, chwilę później popychany oddał strzał obok słupka. Sędzia zagwizdał karnego... ale po namowie z bocznym, który nie mógł lepiej widzieć tej sytuacji ponieważ główny arbiter był tuż za nią, zasugerował , że karnego nie było i główny wskazał na piątkę. W dalszej części spotkania sędziowie spisywali się całkiem dobrze. W drugiej połowie podobnie jak w meczu z Łąckiem zagraliśmy agresywniej, i efekty tego były widoczne, gospodarze już nie z taką swobodą poruszali się po boisku. Doskonałych sytuacji do zdobycia bramek było naprawdę wiele... wykorzystaliśmy trzy. Pierwszą bramkę zdobył Waldemar Lizoń który wykorzystał idealne podanie Sławomira Gromali. Chwilę później Wojciech Burchel na spółkę ze Sławomirem Gromalą rozklepali obronę Świniarska, strzelając z najbliższej odległości. Dzieła zniszczenia dopełnił Waldemar Lizoń, który jak zwykle w swoim stylu mykał obrońców w polu karnym i będąc przed bramkarzem uderzył pewnie nie dając mu żadnych szans. Świniarsko mimo paru dogodnych sytuacji zdobyło tylko jedną kontaktową bramkę. Po zwycięstwie Rytra jesteśmy już pewni utrzymania.
Zapraszamy wszystkich kibiców obu zespołów na Debry Gminy Łącko. Mecze derbowe między tymi drużynami zawsze toczone są w miłej, sportowej atmosferze, tak samo będzie i w niedzielę. Początek meczu o godzinie 18, arbitrem spotkania będzie pan Kazimierz Pietrucha.
Budowlani pokonali po znakomitym meczu Zyndram Łącko 2-1 ! Obie drużyny zagrały na 100% swoich możliwości, dopisali kibice obu zespołów - miejsc na trybunach wolnych było mało...
Juniorzy poważnie myślą o utrzymaniu drużyny w II lidze, tydzień temu wygrali w Marcinkowicach, dzisiaj pokonali dużo wyżej notowany zespół z Rytra. Do przerwy utrzymywał się korzystny wynik 1-0 - bramka Bartka Szyszki. W drugiej połowie ten sam zawodnik zapewnił nam zwycięstwo pokonując bramkarza gości z rzutu karnego. Brawa dla całej drużyny.