|
Juniorzy jutro (tj. środa) trening na boisku o 16:30!! Obecność obowiązkowa!!!

/fot. Zawisza wypunktowała nas bezlitośnie/
Licznie zgromadzeni kibice przybyli na mecz licząc na dobre widowisko, w końcu przyjechał wicelider - Zawisza, a pogoda do oglądania meczu idealna. Pierwsze minuty toczone w bardzo wolnym tempie, obie drużyny podeszły do meczu z respektem dla siebie. Na początku meczu dobrą okazję do wyprowadzenia naszego zespołu na prowadzenie - miał Karol Klimek, jednak jego strzał pewnie obronił bramkarz gości. Od samego początku widać było, że mamy problemy z utrzymaniem się dłużej przy piłce, zwłaszcza w środku pola, widoczny był brak Waldemara Lizonia, a Wojciech Burchel, który idealnie nadaję się na tą pozycję - grał w ataku.To właśnie pierwsza bramka padła po rajdzie Wojtka, który w polu karnym został sfaulowany, sędzia podyktował jedenastkę - sam poszkodowany wyprowadził nas na prowadzenie. Goście wyrównali po wydawałoby się niegroźnej sytuacji. Niepewną interwencję obrońcy przy linii końcowej wykorzystał napastnik gości, przejął piłkę - wyłożył swojemu koledze na 7 metr, ten będąc tyłem do bramki zdążył się obrócić i umieścił piłkę pod poprzeczką. W 30 minucie Sławomir Gromala z rzutu wolnego bliski był zdobycia bramki- piłka obiła poprzeczkę. Parę minut przed końce pierwszej połowy nieporozumienie obrońcy i bramkarza wykorzystał bezlitośnie zawodnik Rożnowa dobywając bramkę na 2-1. W drugiej połowie niestety nasza drużyna była tylko tłem dla dobrze grających gości. Jeszcze Paweł Łazarz mógł dać nam szanse powalczenia, ale w sytuacji sam na sam przegrywa z bramkarzem gości, a dobitka zblokowana. Z kolei Zawisza zdobywa kolejną bramkę - rozwiewa nasze nadzieję na dobry wynik,.Drużyna po stracie gola całkowicie się poddała mimo, że była dopiero 55 minuta meczu. Zawisza w pełni kontrolowała poczynania na boisku, my graliśmy niestety chaotycznie, "na stojąco". Niewiele dały zmiany, które przeprowadził trener Adamczyk, to Zawisza zdobyła kolejnego gola po rzucie wolnym, Rafał Stanisz niepewnie interweniował wpadając z piłka do bramki. Szkoda, bo przegrywamy kolejny mecz, mamy na koncie 16 punktów po 11 meczach. W dwóch meczach tracimy 14 goli, czyli tyle ile Ubiad po 10 spotkaniach (beniaminek). W drużynie brakuje typowego napastnika, Wojciech Burchel idealny jest na pozycję ofensywnego pomocnika, zwłaszcza pod nieobecność Waldemara Lizonia. Krzysztof Owsianka na wiosnę bramkostrzelny, teraz grywa końcówki, podobnie Kamil Kowalczyk, który także błyszczał w poprzednim sezonie. Szkoda młodzieży bo wyraźnie "zgasła". Za tydzień gramy z Zuberem i lepiej nie dopisywać trzech punktów już tydzień wcześniej, bo po takiej drugiej połowie i tam mogą być problemy. Stać nas na ogranie każdego w tej lidze!. Do końca rundy 5 meczy i warto zgromadzić jeszcze nie jeden komplet punktów.
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |