|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
środa, 01 października 2014 19:26 |
|
Poprad Rytro pokonal Wicher Mogilno 3-2 i będzie naszym następnym przeciwnikiem w Pucharze Polski na szczeblu OZPN. Zwycięzca tego meczu zagra w finale - OZPN Nowy Sącz. Według rozpiski na stronie Okręgowego Związku Piłki Nożnej mecz zostanie rozegrany w Rytrze. Termin meczu nie jest jeszcze znany. W najbliższą niedzielę klasyk ligi mecz z Jednością Nowy Sącz na wyjeździe, czyli emocje gwarantowane. |
|
Poprawiony: niedziela, 05 października 2014 17:21 |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
niedziela, 21 września 2014 15:11 |
|
Jeżeli nie możesz wygrać meczu to go przynajmniej zremisuj tak można podsumować dzisiejszy występ naszej drużyny. Niestety pozostaje niedosyt. Niedzielny mecz zaplanowano na godzinę 11, warunki atmosferyczne nie były najlepsze, przed meczem bardzo intensywnie padało, zapowiadało się na piłkę wodną...na szczęście w czasie meczu warunki trochę się polepszyły. Trener Łukasz Zwoliński nie miał do dyspozycji wszystkich czołowych graczy, powody absencji były przeróżne. Łęka drużyna drugiej części tabeli poprzedni mecz wysoko przegrała. Spodziewaliśmy się, że będą chcieli się zrehabilitować, szczerze mówiąc byliśmy zaskoczeni dobrą postawą gości. Łęka zagrała bardzo dobrze taktycznie, zabezpieczając przede wszystkim tyły. W pierwszej połowie zacięta walka toczyłą się w środku boiska, Łęka dobrze wyglądała w tej kluczowej formacji, często wygrywając wszystko to co działo się w powietrzu. W drugiej połowie środek boiska należał już do naszej drużyny. Bramkę na 1-0 zdobyliśmy w 20 minucie spotkania wrzutka z narożnika pola karnego i Rafał Burchel strzałem obok słupka pokonuję bramkarza Łęki. Goście wyrównali w 35 minucie. Dośrodkowanie z narożnika pola karnego na 7 metr, błąd ustawienia naszej drużyny wykorzystuję napastnik i strzałem głową doprowadza do remisu. Po bramce wyrównującej obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bliscy zdobycia trzech punktów byliśmy zwłaszcza po strzałach Rafała Burchela i Waldemara Lizonia, Rafał dostał piłkę na 5 metr, uderzył, bramkarz w ostatniej chwili wybija piłkę, czy wygarnął ją z bramki ? Teraz nie ma większego znaczenia, ale wydaję się, że piłka przekroczyła linię bramkową. Drugą dobrą okazję miał Waldemar Lizoń, który dostał dobrą piłkę na 12 metr, uderzył minimalnie obok słupka, rzadko myli się w takich sytuacjach. Łęka też miała dobre okazję do zdobycia kompletu punktów, jednak, albo ratuję nas Rafał Faron, albo tak jak w 70 minucie Wojciech Łazarz wybija piłkę praktycznie sprzed linii bramkowej. Pod koniec meczu zrobiło się trochę więcej miejsca w środku pola, Łęka cofnęła się, ale ciężko było przebić się przez naprawdę solidnie grający blok defensywy. Jak nie z akcji to ze stałego fragmentu gry, niestety tu też brakowało szczęścia. Sławomir Gromala zakręcił piłkę strzałem z rzutu wolnego, piłka odbiła się od słupka.Czy drużyna zawiodła? Raczej nie, takie mecze po prostu się zdarzają, w trakcie sezonu każda ekipa, ma gorsze momenty, wystarczy popatrzeć na naszych przeciwników ligowych, którzy także tracą od czasu do czasu niespodziewanie punkty. Kibice także nie narzekali na wynik meczu, także nie jest źle. W środę zagramy pucharowy mecz ze Sandecją II, która na pewno przyjedzie w silniejszym składzie niż to miało miejsce przed rokiem. Mecz prestiżowy, ale trzeba pamiętać, że najważniejsza jest liga. Do końca rundy jeszcze sporo kolejek, walczymy dalej.
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |
|
Poprawiony: sobota, 27 września 2014 16:27 |
|
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
środa, 24 września 2014 18:04 |
|

/fot. Obrońcy Sandecji II mieli spore problemy z Wojtkiem Burchelem,
który zaliczył hattricka/
Budowlani w 4 rundzie Pucharu Polski na szczeblu OZPN pokonali Sandecję II 4-3 !. Trzy bramki zdobył niezawodny Wojciech Burchel, jedną dorzucił Przemysław Janik. W następnej rundzie zmierzymy się ze zwycięzcą pary Wicher Mogilno - Poprad Rytro. Początek pucharowego spotkania to zdecydowana przewaga zawodników z Nowego Sącza. Po graczach Sandecji II widać było dobre wyszkolenie, w pierwszym kwadransie nie mogliśmy po prostu za nimi nadążyć , wydawało się, że zabiegają nas na amen. Sandecja II była bardzo groźna na szczęście defensywa z bramkarzem Rafałem Faronem parokrotnie ratowała nas przed stratą bramki. Nasi zawodnicy próbowali wychodzić z kontrą, nie były to bezradne wybicia wprzód a przemyślane wyjścia, które sprawiały graczom gości spore problemy. Po jednej z takich kontr wywalczyliśmy rzut rożny, który to na bramkę zamienił Wojciech Burchel. Sandecja II po stracie bramki jeszcze mocniej przycisnęła i szybko wyrównała. Pod koniec pierwszej połowy Waldemar Lizoń strzela z narożnika pola karnego, ale piłka trafia do Wojtka Burchela, który zamykał akcję i bez problemu daję nam prowadzenie 2-1. W drugiej połowie Sandecja rzuciła się do ataków, z każdą upływającą minutą w ich szeregach robiło się coraz bardziej nerwowo. W 60 minucie zawodnik gości wbiega w pole karne i uderza precyzyjnie przy samym słupku , mamy 2-2. Bohater spotkania Wojciech Burchel w narożniku pola karnego zakręcił obrońcami, i uderzając obok bezradnego bramkarza daje nam prowadzenie. Sandecja II szybko wyrównuje , po stracie bramki wydawało się, że kolejne gole dla przyjezdnych to kwestia czasu. Mieli kilka wybornych sytuacji, ale brakowało im zdecydowanie wykończenia. Próbowali wciągnąć nas na swoją połowę na szczęście byliśmy przez 90 minut taktycznie dobrze ustawieni nie dając gościom wiele miejsca w przodzie. W 70 minucie wyprowadziliśmy kontrę po której to Przemysław Janik na spokoju pięknym strzałem z 20 metrów przerzucił bramkarza, bramka palce lizać. Szkoleniowiec Sandecji II wyraźnie zdenerwowany nie mógł zrozumieć jak jego drużyna w starciu z A klasowym przeciwnikiem może tracić 4 bramki. Ostatnie 20 minut bardzo nerwowe. Gracze IV ligowca od tego momentu grali na trójkę napastników, próbowali, próbowali, ale nawet rzuty wolne z bliskiej odległości zatrzymywały się na naszym murze, albo frunęły w okolicę lasku, płosząc tam zamieszkujące wiewiórki. Wygrywamy to prestiżowe spotkanie, awansujemy do V rundy. Cała drużyna zasługuję na słowa uznania. Wielkie brawa dla Wojtka Burchela za 3 bramki, zrozumieć czemu ten zawodnik nie biega po boiskach minimum IV ligowych jest trudne, ale takich mamy skautów. Drużyna z A klasy pokonała zawodników IV ligowca, i to nie był przypadek ponieważ rok temu także ograliśmy tą samą drużynę. Czekamy na kolejnego rywala stać nas na okręgowy finał.
|
|
Poprawiony: niedziela, 12 października 2014 17:46 |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
środa, 17 września 2014 18:21 |
|

/fot.Kamil Pierzchała wykorzystuję rzut karny/
Niestety juniorzy po dwóch meczach mają na swoim koncie 0 punktów. W pierwszym meczu przegrali w Świniarsku 1-2, następnie 0-1 w Piwnicznej, by w tą sobotę przegrać u siebie z Grybovią 1-4.Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Kamil Pierchrzała z rzutu karnego. Gra nie wygląda wcale aż tak źle, jednak brakuje skuteczności. Najbliższy mecz juniorzy rozegrają na wyjeździe z Dąbrovią Wielogłowy. Martwi frekwencja zawodników na treningach....Zapraszamy na treningi, juniorzy i seniorzy trenują razem w środę i piątek. |
|
Poprawiony: niedziela, 21 września 2014 15:19 |
|