Budowlanijazowsko.pl
Dotkliwa porażka juniorów Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 10 maja 2015 06:15

Po wygranej z Piwniczną można było mieć nadzieję, że nasi juniorzy zaczną osiągać lepsze wyniki, niestety w sobotę przegrali na wyjeździe z Grybovią aż 8-0.  Pomimo takich wyników nie ma co się załamywać ! -  gra w juniorach ma dostarczać przyjemność... i ważne, by z każdym meczem podnosić swoje umiejętności!

Poprawiony: piątek, 15 maja 2015 14:30
 
Stary Sącz zdobyty ! Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 03 maja 2015 19:15

/fot.Waldemar Lizoń był najlepszym zawodnikiem na placu gry/

Wygrywamy w Starym Sączu 2-0 do przerwy prowadząc 2-0. Bramki zdobyli : Krzysztof Owsianka i Chalal Marouane. Byliśmy drużyną lepszą,  wynik powinien być sporo wyższy. Bardzo dobre spotkanie rozegrali nasi piłkarze w Starym Sączu, choć można przyczepić się do skuteczności. Prowadzenie dał nam Krzysztofo Owsianka, który dostał dobrą wrzutkę od Wojciecha Burchela i strzałem głową pokonał bramkarza. W 25  minucie powinno być 2-0. Chalal Marouane  otrzymał piłkę na 20 metr, będąc sam przed bramkarzem, próbował technicznie przerzucić piłkę nad wychodzącym bramkarzem, przerzucił bramkarza i bramkę też. Nasz napastnik zbyt nonszalancko podszedł do tej sytuacji.  Pod koniec pierwszej połowy Chalal Marouane przejął bezpańską piłkę od.... Andrzeja Tomasiaka, naszego środkowego obrońcy ! - defensywa Sokoła zaspała,piłka przeszła wszystkich po kolei, bramkarz niepewnie wyszedł do niej....ten strzałem obok bezradnego golkipera zdobywa drugą bramkę. Pierwsza połowa z lekką przewagą naszej drużyny, Sokół grał nerwowo, często decydując się na strzały z dalszej odległości.Druga połowa to już spora przewaga naszej ekipy. Sytuacji stu procentowych nie brakowało. Krzysztof Owsianka uderza w słupek, kilka minut później oddaje ładny strzał z 25 metrów, bramkarza Sokoła pewnie interweniuje. Kolejną świetną okazję miał Chalal Marouane dostał mierzoną prostopadłą piłkę, mając już bramkarza na ziemi, kładzie się razem z nim, sędzia niestety słusznie pokazuje żółty kartonik. W 65 minucie Rafał Burchel ruszył ze skrzydła jak radziecka torpeda mając sporo sił (wszedł za kontuzjowanego Grzegorza Kałuzinskiego)  i  będąc przed bramkarzem próbował technicznie uderzyć w długi róg, niestety piłka ląduję w rękach bramkarza. Sokół miał też kilka ciekawych sytuacji, jednak nie były one tak klarowne. Warto zauważyć, że bardzo dobrze w tym meczu wyglądał Waldemar Lizoń. Nasz gracz robił dużą przewagę w środku pola, mijał zawodników Sokoła jak chciał, rozsyłał bardzo dobre piłki, i niestety jak nigdy....  łapani byliśmy na spalonym - zwłaszcza nasz napastnik Chalal Marouane.Z drugiej strony trzeba przyznać, że było sporo miejsca na taką grę, boisko Sokoła dobrze przygotowane jest naprawdę szerokie. W 70 minucie dynamiczny rajd naszego skrzydłowego, Sadiq Lukmana wpadł w pole karne niczym Pendolino na stację Warszawa Centralna  i strzałem z 15 metrów, z dość ostrego kąta bliski był pokonania starosądeczan. Pod koniec spotkania Sokół próbował za wszelką cenę zdobyć bramkę kontaktową, ale bardzo dobrze grająca w tym dniu nasza defensywa zachowała do końca meczu czyste konto. Cieszy wygrana, oby to był dobry prognostyk przed kolejnymi meczami.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 10 maja 2015 06:21
 
Cztery czerwone kartki - remis Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 26 kwietnia 2015 19:08

W sobotę trening szkółki odwołany ze względu na Święta Majowe

/Fot.Sadiq Lukman  zdobywa swoją pierwszą bramkę dla Jazowska/

Pierwsza połowa tak nudna jak 1722 odcinek Mody na Sukces, natomiast w drugiej połowie sporo emocji ! Prowadzimy po bramce z rzutu rożnego, gola zdobył -Sadiq Lukman-. Bramkę tracimy po rzucie karnym - końcowy wynik 1-1. W drugiej połowie sędzia wyrzucił z boiska po dwóch zawodników z każdej drużyny. Bardzo słaba pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip, typowe spotkanie na 0-0. Brakowało sytuacji podbramkowych, na boisku nic szczególnego się nie działo. Chyba najciekawszym wydarzeniem tych 45 minut, był moment przy kontuzji jednego z zawodników... bramkarz gości chciał przerwać grę,  trochę za mocno kopnął sobie piłkę, ta wyleciała poza ogrodzenie, i na szczęście nie trafiła w żadne przejeżdżające auto:). W tych minutach można odnotować kilka strzałów, które sukcesywnie mijały bramkę po jednej jak i drugiej stronie. W środku trochę się kotłowało, żadna drużyna nie miała znaczącej przewagi w posiadaniu piłki. W drugiej odsłonie jeżeli chodzi o sytuację podbramkowe niewiele się zmieniło, dalej brakowało klarownych sytuacji. W 55 minucie spotkania po wrzutce z rzutu rożnego wychodzimy na prowadzenie. Sadiq Lukman uderza, piłka jeszcze odbija się od jednego z obrońców i wpada do siatki. W 60 minucie mogło być już po meczu ( powinno być). Wojciech Burchel zostaje sfaulowany w polu karnym, bramkarz Victorii wylatuję z boiska, gramy z przewagą.Chwilę później drugi zawodnik Victorii za drugą żółtą kartkę opuszcza boisko. Niestety Wojtek nie zamienia jedenastki na bramkę. Gramy z przewagą dwóch zawodników i... bardzo krytycznie trzeba ocenić ten okres gry -  nie stwarzamy kompletnie żadnej dobrej sytuacji ! a kopiujemy dwie czerwone kartki. Gramy jak beniaminek, a przecież drużyna ma już niemałe doświadczenie. Pierw nasz bramkarz Paweł Seruga fauluje zawodnika z Witowic,dostaje czerwień, rzut karny i 1-1. Victoria wyrównała grając w dziewiątkę !. Pod koniec spotkania  Przemysław Długosz za faul taktyczny obejrzał drugi żółty kartonik, i gramy 9 na 9.Bliżsi zdobycia drugiej bramki byli goście, którzy za wszelką cenę szukali drugiej bramki.Na szczęście nasz rezerwowy bramkarz Rafał Faron dwukrotnie uchronił nas od porażki.W drugiej połowie sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W drugich 45 minutach przynajmniej nie brakowało walki. Generalnie ciężko relacjonować mecz w którym niewiele się działo. Niestety nałapaliśmy kartek  i na piątkowy mecz z Kolejarzem trener Łukasz Zwoliński musi szukać nowych rozwiązań. Nie zagrają na pewno Paweł Seruga i Grzegorz Proński.W 4 wiosennych spotkaniach nie zdobyliśmy ani jednej bramki z akcji - wszystko po stałych fragmentach gry - daje to wiele do myślenia. W niedzielę padł rekord unikalnych wejść na naszą stronę.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: poniedziałek, 18 maja 2015 20:35
 
Przegrywamy z Liderem Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   

/fot.Lider namęczył się w Jazowsku, ale wygrał/

Kolejarz Stróże wygrywa 2-1 i pozostaje na fotelu lidera. Nasza drużyna zagrała dobre spotkanie, niestety tym razem zawiodła skuteczność... Widowisko stało na niezłym poziomie, Kolejarz był faworytem tego starcia. W pierwszych minutach graliśmy uważnie, często próbowaliśmy atakować skrzydłami. Bardzo aktywni byli nasi skrzydłowi-  Artur Warzecha, z drugiej Wojciech Burchel - często uczestniczyli w akcjach ofensywnych co można w tej części meczu uznać za plus. Bramkę straciliśmy w 25 minucie , po błędzie w ustawieniu naszej obrony. W 35 minucie Wojciech Burchel bliski był zdobycia bramki wyrównującej, piłka po jego strzale otarła się od poprzeczki. Gdy wydawało się, że na przerwę zejdziemy z jednobramkową stratą, piłka dośrodkowana ze skrzydła w pole karne znajduję adresata i tym samym przegrywamy 0-2. Druga połowa zdecydowanie należała do naszego zespołu. Po asyście Waldemara Lizonia Chalal Marouane z 10 metrów silnym strzałem pokonuję golkipera. Wydawało się, że kolejne bramki to kwestia czasu. Raz za razem suną ataki. Krzysztof Owsianka uderza z rzutu wolnego bramkarz z trudem broni ten strzał. Chwilę później ten sam zawodnik idealnie podaję do Wojciecha Burchela, który strzałem z 18 metrów bliski był pokonania bramkarza. Sytuację się mnożą, goście od czasu do czasu próbują wychodzić z kontrami, na szczęście pewnie w naszej bramce spisuję się Rafał Faron. W 60 minucie Grzegorz Kałuziński posyła idealną 30 metrową piłkę na skrzydło do Wojciecha Burchela, który w trudnej sytuacji oddaje strzał, ale bez efektu.  W 70 minucie Wojtek Burchel otrzymuję mierzoną piłkę na głowę, nie pilnowany uderza w sam środek bramki.  W 75 minucie Sławomir Gromala mija dwóch obrońców, mając praktycznie wolną dalszą drogę do twierdzy Stróżan, decyduję się na strzał z 16 metrów, piłka uderza w słupek.W 85 minucie spotkania ponownie Wojciech Burchel znalazł się w dogodnej sytuacji. Dostał piłkę zza obrońców, i będąc sam przed wychodzącym bramkarzem zdecydował się przerzucić piłkę nad nim, niestety przerzucił bramkarza i bramkę też. Niestety przegrywamy ten mecz, tym pozostaje spory niedosyt. Zagraliśmy dobre zawody,jednak za wrażenia punktów się nie dostaję. Szkoda, że w końcówce kosztem jednego z obrońców, nie postawiliśmy jeszcze bardziej na atak, tym bardziej, że na ławce było sporo rezerwowych zawodników, którzy powinni dostać szansę. Kolejarz szczęśliwie, bo szczęśliwie, ale zrobił swoje. Brawo dla drużyny za walkę, na przełamanie przyjdzie czas, może w Starym Sączu?

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

 
Wygrana Juniorów! Array Drukuj Array  Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 25 kwietnia 2015 20:22

/fot. arch. - Juniorzy odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo/

Po bardzo dobrym meczu w wykonaniu naszej drużyny wygrywamy z Ogniwem Piwniczna 2-1 -wynik ustalony do przerwy. Bramki dla naszej drużyny zdobyli, Szymon Porębski - po asyście Sebastiana Kowalika, i Marcin Bugajski w sytuacji sam na sam. Drużyna walczyła przez pełne 90 minut, naprawdę mecz mógł się podobać. Brawa dla drużyny i oby tak dalej w kolejnych meczach.

Poprawiony: niedziela, 26 kwietnia 2015 19:08
 
<< pierwsza < poprzednia 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 następna > ostatnia >>

Strona 72 z 185