|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
sobota, 24 września 2011 10:27 |
|
Na poziomie A klasy jeszcze nie graliśmy z Przełęczą Tylicz....Przeciwnik, spadkowicz z okręgówki średnio radzi sobie w ligowych meczach, zajmując 8 miejsce z 10 punktami na koncie. Drużyna na swoim boisku pokonała Zyndram Łącko co w obecnej ich formie nie budzi wielkiego podziwu, zremisowała z Piątkovią 1-1 i pokonała Zabełcze 2-1. Z tych wyników można wywnioskować że o punkty można spokojnie powalczyć. Wyjazd do Tylicza o godzinie 9. |
|
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
czwartek, 22 września 2011 15:22 |
|

/fot.Czy juniorzy wygrają swój pierwszy mecz ?/
W sobotę juniorzy zagrają wyjazdowy mecz z Victorią Witowice Dolne. Obie drużyny mają na koncie jeden punkt. Stawką meczu są 3 punkty, które pozwolą odbić się od ligowego dna. Wyjazd o godzinie 14:30. |
|
Poprawiony: sobota, 24 września 2011 10:32 |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
sobota, 17 września 2011 09:49 |
|
Ostatnia drużyna ligowej tabeli przyjeżdża do Jazowska - ....Zawada Nowy Sącz. Spadkowicz z okręgówki w rozgrywkach A klasy radzi sobie fatalnie. W dotychczasowych meczach tylko jedno zwycięstwo z Piątkovią Łęg. Po wygranej z Dąbrovią jesteśmy faworytem tego spotkania, lecz trzeba uważać, by nie poczuć się za pewnie.... Dla ochłody warto przypomnieć wizytę innej ostatniej drużyny w Jazowsku - KPT, po porażce zespół długo nie mógł dojść do siebie. Recepta na zwycięstwo ? walka !. Wieczorkiem dla zalogowanych przewidywane powroty i absencje na ten mecz. W sobotę o 16, juniorzy zagrają z Nawojem. |
|
Poprawiony: sobota, 17 września 2011 10:05 |
|
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
Budowlani wygrali bardzo ważny mecz i to grając w osłabieniu, brakowało m.in Waldemara Lizonia, który pierwszy raz od kilku lat nie znalazł się w meczowym protokole ( nie licząc kartek) Na twardej murawie, miejscami twardej jak beton grało się bardzo ciężko. Mecz z ostatnią drużyną w tabeli był bardzo wyrównany, ale groźniejsze sytuacje stwarzała nasza drużyna. W pierwszej połowie dwie dobre okazję mieli : Sławomir Gromala i Wojciech Burchel, w obu przypadkach zawodnicy zwlekali zbyt długo z oddaniem strzału. Zawada grała nerwowo, ich akcje kończyły się na 16 metrze, próbowali też strzelać z daleka bez powodzenia. W pierwszej połowie obie drużyny zagrały.. beznadziejnie, w drugiej połowie śmielej zaczęliśmy atakować. W 65 minucie spotkania Rafał Burchel w narożniku pola karnego minął zawodnika Zawady po czym został podcięty a sędzia wskazał na wapno. Pod nieobecność Lizonia, do karnego podszedł Winiarski, jak się później okazało był to jedyny gol w meczu. Po strzelonej bramce Sławomir Biel kilkakrotnie ratował nasz zespół przed stratą bramki - goście poważnie zabrali się do roboty. Piłka w naszej szesnastce odbijała się jak w pintballu, trzeba przyznać, że szczęście nam sprzyjało. Okazje do podwyższenia rezultatu mieli Rafał Burchel i Adaian Lorek, obaj w sytuacji sam na sam nie zdołali pokonać bramkarza gości. Strzałów z daleka próbowali Paweł Łazarz oraz Daniel Babuśka. Plusem tego spotkania jest fakt, że nie straciliśmy bramki, obrona pod okiem Ryszarda Lorczyka gra coraz pewniej. Ważne 3 punkty o stylu zapomnijmy.
Raport meczowy, zobaczysz tutaj!
UWAGA - juniorzy w środę o 18 trening z Nikodemem. |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
niedziela, 11 września 2011 13:36 |
|

/fot.Czy na skrzydle czy w ataku...Skuteczny Grzegorz Słowik /
W porównaniu z ostatnim meczem do składu powrócili Grzegorz Słowik i Sławomir Gromala. Nieobecny na meczu był Paweł Łazarz, który w dalszym ciągu boryka się z kontuzją. Mecz toczył się w bardzo wysokiej temperaturze jak na wrzesień, na niebie żadnej chmurki. Niedzielną potyczkę można porównać do słynnej już wyprawy do Rożnowa, może tam było troszkę duszniej.... Wysoko notowana Dąbrovia zaczęła mecz dobrze i to ona wyszła pierwsza na prowadzenie wykorzystując złe ustawienie naszej drużyny w polu szesnastki. Zawodnik gospodarzy pokonał Biela z bliskiej odległości. Gospodarze w pierwszej połowie mieli jeszcze kilka setek i tym samym... uśpienie formacji defensywnych Dąbrovii wykorzystaliśmy dwa razy. Waldemar Lizoń wrzucił piłkę z lewej części boiska a Grzegorz Słowik kapitalnie z 7 metrów umieścił piłkę w siatce tuż przy słupku (głową). Kilkanaście minut później Kamil Domek zdecydował się na samodzielny rajd, który zaskoczył obrońców gości jak i pewnie jego samego ;) z tej samej części boiska co Lizoń, wrzucił piłkę na 5 metr tam Rafałałowi Burchelowi nie wypadało nie wykorzystać tego zagrania i pewnie główkując dał nam prowadzenie. Po przerwie świetną okazję do podwyższenia miał Paweł Winiarski, który lekko zaskoczony złą interwencja obrońcy uderzył po koźlę piłkę głową, bramkarz świetnie sparował ją na rzut rożny. W drugiej połowie nieco zmieniło się ustawienie na boisku. Winiarski praktycznie grał drugiego zawodnika przed stoperem, Gromala pomocnika, Lizoń lekko wysunięty a Słowik sam na szpicy: 5-3-1-1. Dobra gra w defensywie oraz pewne gra w bramce Biela powodowała, że gospodarze nie mogli przebić się przez nasz blok defensywny, w związku z tym próbowali strzałów z daleka co nie wychodziło im w tym dniu najlepiej. Praktycznie całą drugą połowę byliśmy zamknięci na swojej połowie, ale nie w swojej szesnastce.W porównaniu z poprzednimi zawodami nie zagraliśmy jakieś dobrej piłki ofensywnej, ale za to gra w defensywie wyglądała dobrze. Z upływającymi minutami miejscowi gracze grali coraz bardziej nerwowo a w ostatniej minucie arbiter zagwizdał rzut wolny z 18 metrów. Na szczęście zawodnik miejscowych przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką, była to praktycznie ostatnia szansa Dąbrovii na uratowanie remisu. Mecz zakończył się naszą wygraną i oby tak dalej.
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |
|
Poprawiony: sobota, 17 września 2011 09:56 |
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 135 z 185 |