Budowlanijazowsko.pl
Dno Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 11 września 2016 14:21

Istnieje powiedzenie w siatkówce: jeśli prowadząc w meczu 2:0, nie wygrasz go 3:0, to przegrasz 2:3. W naszym przypadku ta teza sprawdziła się idealnie. Upalna pogoda w niedzielne przedpołudnie, duża liczba kibiców na trybunach. Piękna i ofiarna gra w pierwszej połowie, dwie strzelone bramki, których autorami byli Grzegorz Kałuziński i nasz kapitan Wojciech Burchel, multum niewykorzystanych okazji do podwyższenia wyniku, co zemściło się w końcówce meczu. Od 60 minuty brakowało sił, co goście grający dobrze piłką skrzętnie wykorzystali. Pomógł im w tym nasz bramkarz, który przy pierwszym golu dla Harta zaliczył pusty przelot. Efektem tego wszystkiego jest porażka w jakby się mogło wydawać wygranym już meczu. Po trzech ciosach nie byliśmy w stanie się już podnieść i nadal na naszym koncie nie ma punktów. Trzeba podjąć zdecydowane kroki, aby zmienić ten stan rzeczy, w innym wypadku niedługo może już nie być tak kolorowo jak w ostatnich latach. /relacja R.Burchel/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: poniedziałek, 19 września 2016 08:50
 
Słaba Ptaszkowa pokonała słabe Jazowsko Array Drukuj Array  Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 04 września 2016 20:42

/fot. Budowlani rozpoczęli mecz w eksperymentalnym składzie/

Niestety przegrywamy wyjazdowe spotkanie z Orłem Ptaszkowa 2-1. Wystąpiliśmy w bardzo eksperymentalnym zestawieniu z... dwoma pomocnikami w linii obrony. Początek spotkania wyrównany, aż tu w 7 minucie gospodarze zdobywają bramkę w przedziwny sposób. Piłka kopnięte " na pałę" odbija się na nierównej murawie przed naszym bramkarzem, następnie od poprzeczki...i  zawodnik Orła dobija ją z 7 metrów. Ten sam zawodnik w 17 minucie wykorzystując naszą bierną postawę przy rzucie rożnym podwyższa na 2-0. Ptaszkowa była bardzo groźna ze stałych fragmentów gry, rzuty wolne i rożne opanowane do perfekcji. Jeżeli chodzi o grę w polu kopali się po głowie tak jak i nasza drużyna w tym meczu. Nasze sytuacje ? Mieliśmy sporo okazji do zdobycia bramki kontaktowej. Niestety bardzo słaba skuteczność dała znać o sobie. Najlepszą okazje dwukrotnie miał Wojciech Burchel, szczególnie warta uwagi ta z 45 minuty, kiedy to z woleja uderzył w sam środek bramki. W drugiej połowie przeważaliśmy, wspomniany Wojtek Burchel kilkakrotnie bliski był pokonania golkipera gospodarzy. Ta sztuka udała mu się w 60 minucie, kiedy to dostał prostopadłe podanie od Grzegorza Prońskiego i z bliskiej odległości strzałem po ziemi pokonał bramkarza.Pozostało 30 minut na zdobycie bramki wyrównującej. Niestety na tym małym wąskim boisku, ciężko było skonstruować jakąś sensowną akcję, piłki były zagrywane z jednego pola karnego do drugiego.... niczym mecz tenisowy:)  Kilka razy kotłowało się także pod naszą bramką, ale zawsze w ostatniej chwili ktoś albo zablokował strzał, albo wybij piłkę....Atakowaliśmy nieskutecznie, najlepszą okazję miał Grzegorz Słowik w 90 minucie, dostał piłkę od Sławomira Gromali i będąc w korzystnej sytuacji oddał zbyt lekki strzał.... Przegrywamy kolejny mecz nasza sytuacja w tabeli robi się nieciekawa.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 11 września 2016 14:23
 
Odwróć tabelę Jazowsko na czele Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 21 sierpnia 2016 20:57

/fot. Korzenna wygrywa pierwszy mecz w sądeckiej "A" klasie/

Po bardzo słabym meczu Korzenna pokonała nasz zespół 3-1, remisując do przerwy 1-1. Mecz stał na żenującym poziomie. Jeżeli ktoś myśli, że Korzenna zagrała dobre zawody wygrywając w Jazowsku - myli się .... oba zespoły zagrały na poziomie B-C klasy..... z tym wyjątkiem, że goście popełnili mniej błędów.  W pierwszej kolejce przegraliśmy wyjazdowe spotkanie z beniaminkiem LKS Ubiad 6-3, Korzenna przegrała w Świniarsku 3-2 - dlatego tak ważny był to mecz dla obu ekip. Początek spotkania pod dyktando gości, bez klarownych sytuacji. Tempo spotkania wolne, bardzo dużo niedokładności, obie drużyny miały wielki problem z przeprowadzeniem składnych akcji. Bardzo źle oglądało się te widowisko zwłaszcza w pierwszej połowie. W drugiej części zrobiło się już więcej miejsca - akcji podbramkowych było więcej. Wracają do pierwszej połowy w 15 minucie Gromala zdecydował się na strzał z 20 metrów, piłka minimalnie poszybowała nad poprzeczką. W 30 minucie Klimek dostał bardzo dobrą piłkę na 16 metr i strzałem po ziemi pomylił się nieznacznie... piłka minęła parę centymetrów bramkę. Parę minut później Jakub Miechurski zagrał piłkę do boku na 16 metr tam wbiegający w pole karne Marcin Bugajski uderzył silno ale niestety w bramkarza, który z niewielkim trudem wybronił ten strzał. W 35 minucie ponownie Gromala decyduję się na strzał zza pola karnego , niestety także bez efektu. Pod koniec pierwszej połowy Korzenna lekko przycisnęła. Goście mieli kilka okazji, jednak brakowało wykończenia. Nadeszła 39 minuta spotkania w której to nasz zawodnik zagrał piłkę do Serugi, ten przy wyprowadzaniu piłki pomylił się na tyle, że ta trafiła do Dobosza, który wykorzystał prezent i dał gościom prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy doprowadzamy do wyrównania. Interweniujący bramkarz wybija piłkę przed pole karne ta trafiła do Klimka, który ładnie ją zawinął i ta wylądowała w bramce gości. Po pierwszej połowie wynik 1-1.W drugiej połowie Korzenna była lepszym zespołem, kilka razy gotowało się pod naszą bramką, na szczęście nasz rezerwowy bramkarz Kamil Florian, który pojawił się na placu gry w drugiej połowie uchronił nas przed stratą kolejnych bramek. W tej części spotkania najlepszą okazję do zdobycia bramki dla naszego zespołu miał Wojciech Burchel, jego strzał niestety nieznacznie minął poprzeczkę. W 78 minucie Krasiński wyprowadza gości na prowadzenie. Piłka kierowana  z autu trafia do rezerwowego Korzennej, ten ładnym strzałem pokonuję naszego bramkarza. W 84 minucie Chronowski ustalił wynik spotkania, wykorzystując bierność naszych zawodników przy stałym fragmencie gry ( rożny) i uderzeniem z 16 metrów zdobywa dla gości trzecią bramkę. Przegrywamy ten mecz, za tydzień spotkanie z Piwniczną, co tu dużo pisać - chyba nadchodzą ciężkie czasy.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 28 sierpnia 2016 06:02
 
Odwołany mecz ! Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 28 sierpnia 2016 06:00

Dzisiejszy mecz z Ogniwem Piwniczna został odwołany!

 
Bolesne lanie od beniaminka Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 14 sierpnia 2016 21:17

W pierwszej kolejce wybraliśmy się na trudny dla nas teren, gdzie zawsze grało się nam ciężko z różnych powodów. Naszym przeciwnikiem był tegoroczny beniaminek LKS Ubiad. Nastroje przed meczem nie były najgorsze i mimo braku kilku kluczowych graczy (Bugajski, Hebda, Miechurski) nastawialiśmy się na walkę o 3 punkty. Patrząc z perspektywy czasu można stwierdzić, że niestety nie dojechaliśmy na ten mecz, gdyż po kilkunastu minutach przegrywaliśmy już 2:0, tracąc bramki po indywidualnych błędach naszych zawodników. Próbowaliśmy szybko odrobić straty, ale nasze poczynania można nazwać biciem głową w mur, gdyż bardzo dobrze spisywała się obrona gospodarzy zatrzymując raz po raz nasze ataki na 20 metrze. Jak już dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich, to te próby były albo za lekkie, albo oddawane z nieprzygotowanych pozycji, co skutkowało małą precyzją. Takie granie odpowiadało rywalowi, który karcił nas niezliczoną ilością kontr. Po takich dwóch szybkich wyprowadzeniach piłki padły z reszta 2 kolejne gole dla graczy Ubiadu. Na tablicy widniał rezultat 4:0 na naszą niekorzyść i taki tez utrzymał się do końca pierwszej połowy. W drugiej nie pozostało nam nic innego jak gonić wynik, wiedzieliśmy że jesteśmy w stanie strzelić kilka bramek, które jeśli nie dadzą nam korzystnego wyniku, to przynajmniej uratują nas przed blamażem. Po przerwie spore ożywienie wnieśli nasi dwaj najmłodsi gracze- Sebastian i Rafał, którzy zadebiutowali w seniorskiej kadrze i ich występ można ocenić zdecydowanie na plus. Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza od szybkiej straty gola. To nas wreszcie obudziło, bo od tego czasu zaczęliśmy dominować na boisku. Długo nie mogliśmy znaleźć recepty, by sforsować szeregi oponenta, jednak po jednym z rzutów rożnych w końcu się udało. Po dośrodkowaniu Klimka, bramkarz i kilku zawodników Ubiadu minęło się z piłką, ta trafiła pod nogi W. Burchela, który wepchnął ją do siatki. Niedługo potem w jednej z akcji po dobrym prostopadłym zagraniu "Rooneya" Wojtek został sfaulowany w polu karnym, i sam zamienił rzut karny na bramkę. W tej części gry wymienialiśmy dużo podań i oddawaliśmy sporo uderzeń, lecz większość z nich nie znajdowała drogi do celu. Pięć minut przed końcem Karol Klimek ponownie wykonywał korner, futbolówka ponownie trafiła do Wojtka, który najwyżej wyskoczył do głowy i po raz trzeci pokonał golkipera. Pod koniec również nie ustrzegliśmy się pomyłek, które w tym meczu za często dawały o sobie znać, i po za krótkim podaniu naszego obrońcy, napastnik gospodarzy uprzedził wychodzącego Serugę i ustalił wynik spotkania. Podsumowując, trzeba przyznać, że beniaminek zagrał bardzo dobre spotkanie, wygrywał większość pojedynków główkowych, był lepiej przygotowany taktycznie do rywalizacji, dużo dała też znajomość własnego boiska. Na ich końcowy sukces w dużym stopniu wpłynęła niestety nasza postawa głównie w pierwszej odsłonie meczu, w której popełniliśmy masę gaf. Za tydzień mecz u siebie z Korzenną, w którym przy optymalnym składzie i podejściu jesteśmy w stanie wywalczyć komplet punktów. Na koniec wielkie gratulacje i podziękowania dla Waldka Lizonia, który pomógł nam w tej pierwszej kolejce i mimo długiego rozbratu z piłką był wyróżniającą się postacią. Szkoda tylko, że znów musi nas opuścić z powodu wyjazdu za granicę. /relacja Antek Niezgoda/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 20 sierpnia 2016 05:48
 
<< pierwsza < poprzednia 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 następna > ostatnia >>

Strona 53 z 185