Mecz na wodzie Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 07 maja 2017 22:45

/fot.Mecz w tych warunkach powinien być przerwany/

Mecz na wodzie, od samego początku padało i to bardzo, z czasem nie dało się normalnie grać... Generalnie czemu mecz nie został przerwany tego nie wiemy.Od samego początku goście lepiej radzili sobie na tej trudnej murawie często zagrywając prostopadłe piłki między naszych obrońców co powodowało w naszych szeregach spore zamieszanie. W 5 minucie po strzale napastnika przyjezdnych piłka zablokowana mija nieznacznie słupek bramki. W 15 minucie goście wyszli na prowadzenie. Napastnik gości dostał piłkę między obrońców , wyszedł na czystą pozycję i sprytnym strzałem między nogami naszego bramkarza zdobył bramkę na 1-0. W 20 minucie Fritz zagrywa do Wojtka Burchela, jednak jego uderzenie zostaje zablokowane. W kolejnych minutach Victoria uzyskuję coraz większa przewagę. Po błędzie naszego obrońcy zawodnik gości uderza minimalnie obok słupka. Parę minut później Sebastian Hebda wybija piłkę z linii bramkowej. Kolejne dwa rzuty rożne gości sieja popłoch w naszych szeregach, udaję się uniknąć straty bramki. Najlepszą okazję na bramę w pierwszej połowie miał Wojciech Fritz, który dostał idealną piłkę od Wojtka Burchela, ale jego strzał z 7 metrów nieznacznie minął bramkę. Chwilę później Grzegorz Kałuziński próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu. Kolejne minuty do bramki dla gości. Napastnik gości z najbliższej odległości pokonuję Floriana. Parę minut później Proński fauluję w polu karnym i mamy 0-3.W 40 minucie mamy rzut wolny pośredni z 7 metrów. Pomimo źle ustawionego muru, sędzia chyba nie uważał na zajęciach szkoleniowych , oddajemy strzał w słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w ostatniej minucie 1 połowy/ Po rożnym goście ustalają wynik do przerwy na 4-0. W przerwie można było sobie popływać pontonem po boisku tyle było wody, niestety nikt takowego sprzętu nie posiadał. W drugiej odsłonie meczu pogoda nieco się poprawiła, przestało intensywnie padać, murawa zaczęła wsiąkać wodę. Nasza taktyka uległa całkowitej zmianie, omijaliśmy strefę środkową boiska, posyłając długie piłki do przodu, co przyniosło efekt w postaci dwóch bramek Wojtka Fritza i kilku dogodnych sytuacji, niezamienionych niestety na gole. Ogólnie połowa lepsza w naszym wykonaniu, niestety nie wystarczyło to do niczego po pierwszej, bardzo loteryjnej i nieudanej części spotkania.

relacja P.Winiarski i R.Burchel

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 14 maja 2017 21:28
 

Dodaj komentarz